16.04.2022 Dzięki Wam, udało się spłacić staruszka przed wymaganym terminem i koń dotarł do ośrodka fundacji. Jest stary i wyniszczony. Ma problemy z chodzeniem, z podnoszeniem się. Apetyt też ma średni. Ale żyje dzięki Wam. Mam nadzieję, że przed nim jeszcze wiele miesięcy.
Po świętach odwiedzi go kowal i lekarz. Kopyta na pewno wymagają korekcji ale Bartuś może mieć problem z ustaniem na trzech nogach. Jest po prostu słaby więc na tą chwilę nie jestem w stanie ocenić czy da się wystrugać kopyta.
Proszę trzymajcie kciuki za Bartusia by był z nami jak najdłużej.

Dla staruszka nadal potrzebne jest wsparcie finansowe. Potrzebna jest również pasza dla starych koni, suplementy poprawiające motorykę.

 

Jeśli nie uda się zebrać pieniędzy, w czwartek Bartuś pojedzie do ubojni. Błagamy o pomoc!

Koszt wykupu: 3700 zł

Termin spłaty: 14 kwietnia 

Szacowany koszt diagnostyki, leczenia, utrzymania przez 3 miesiące: 3300 zl

Oto Bartuś. Trafił do handlarza na początku kwietnia. Umówiłam się, że po świętach go spróbujemy uratować. Na tą chwilę mamy tyle zadatkowanych koni, że ciężko nam było prosić o pomoc dla kolejnego. Kiedy dziś handlarz zadzwonił, że zmienił zdanie, i nie będzie czekał, pękło nam serce. Bo oznaczało to, że Bartuś nie daje rady…
Mamy tylko jedną szansę na ratunek.

Bartuś ma wiele, wiele lat. Bartuś to końska starość. Ta smutna. Ta najbiedniejsza. Ta powieszona na handlarskiej linie przy betonowym żłobie. Ta, która zakończy się jednym cieciem rzeźnickiego noża.

 


Końska starość jest schorowana, nieporadna, potyka się o własne nogi. Trudno jej przejść przez próg obory, trudno się położyć, jeszcze trudniej podnieść. Końska starość pełna jest poszturchiwania, przepychania, uderzeń batem i samotności. Zdana tylko na siebie, dobrze wie, że na łaskę ludzi nie ma co liczyć. Konska starość nie prosi, nie czeka na nic. Z końskiej, niechcianej starości uwiązanej w oborze handlarza, życie uchodzi szybko. Nie ma tu nikogo, kto by się troszczył, pomógł, podał leki. Nikogo kto by pogłaskał, przytulił, szepnął kilka ważnych słów do ucha. Nie ma tu, po co ani dla kogo żyć. W szeregu jeden koło drugiego każdy sam, każdy z wyrokiem, każdy zbędny. I wszyscy silniejsi od Bartusia.

Oto Bartuś. Niedowidzi, niedosłyszy, nie radzi sobie z niczym. Jest zmęczony staniem, chodzeniem, jest zmęczony cały swoim życiem. Nie ma szansy, by dojechał do ubojni, stojąc. Nie ma na to siły. Gdy z trudem dźwignie swoje umęczone ciało, długo trzęsie się z wysiłku. Jak koń w takim stanie ma dojechać kilkaset kilometrów do ubojni, nie przewracając się po drodze?

 



Handlarz nie chce negocjować. Boi się, że Bartuś umrze, bo jest coraz słabszy. Powiedział, że pojedzie na rzeź w czwartek. Mam dwa dni na zebranie 3700 zł. Tyle kosztuje życie staruszka i transport.
Proszę z całego serca o pomoc. Proszę o litość dla konia, nad którym nikt się nie ulitował.

Ratuję Bartusia

wybierz kwotę

lub

PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com

Dokonaj darowizny z imieniem

BARTUŚ

na konto

PKO BP: 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785

Fundacja "KONIKI MONIKI"
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

Wyślij SMS o treści

KONIE

na numer 7420
(koszt 4,92zł)

na numer 7928
(koszt 11,07zł)

Regulamin tapet
DZIĘKUJEMY ZA POMOC
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.