Balbinka uratowana! Dziękuję!

Aktualizacja 01.02.2026 – Kochani, mam bardzo dobre wieści. Udało się spłacić Balbinkę do samego końca! Dziękuję wszystkim za tak ogromną pomoc, walka była długa i trudna, ale na szczęście dopieliśmy swego i niebawem będzie już z nami. Umówię transport na najbliższy możliwy termin i wrócę do Was z kolejnymi wieściami już niebawem. 

Dziękuję jeszcze raz i życzę spokojnej niedzieli.

Monika

To jedyna nadzieja na ratunek Balbinki…

W SOBOTĘ OSTATECZNY TERMIN!
Termin spłaty:
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł + transport

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 31.01.2026 – Kochani, dziś mija ostateczny termin Balbinki.
Wiem, że jest sobota. Wiem, jak bardzo jest ciężko.  Jeśli dziś nie uda się zamknąć tej zbiórki, Balbinka umrze. Tak po prostu. Bez kolejnej szansy, bez jutra.

Do spłaty brakuje jeszcze 1100 zł. Handlarz zgodził się czekać tylko do wieczora. To ostatnie godziny, w których cokolwiek jeszcze możemy zmienić.

Kochani, jestem już kompletnie bezradna. Nie mam gdzie indziej szukać ratunku dla tej klaczy. Zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy.

Jeśli dziś się nie uda to koniec.

Bardzo proszę o pomoc. Każde wsparcie, każde udostępnienie, każda złotówka dziś może zdecydować o jej życiu.

Monika

Aktualizacja 28.01.2026 – Moi drodzy, to był bardzo ciężki dzień. Ale mam dobre wieści, Balbinka zebrała drugą ratę na czas. Handlarza wyprosiłam, by poczekał z rozliczeniem do soboty. Dlużej nie zamierza jej trzymać, dlatego to ostateczny termin. Na ten moment do wykupu brakuje jeszcze 2200 zł. Mam nadzieję że te kilka dni wystarczą…

Monika

Aktualizacja 27.01.2026 – Kochani, dziś mija termin spłaty drugiej raty za Balbinkę.

Do całej kwoty brakuje aż 2000 zł, a zbiórka praktycznie stoi w miejscu.

Boję się, że tym razem może się nie udać… Balbinka jest „zwykła”. Nie rzuca się w oczy, nie wzbudza sensacji, nie przyciąga spojrzeń ani serc. Być może właśnie dlatego tak bardzo jest dziś sama. A przecież jej życie jest tak samo warte ratunku jak każde inne.

Nie wiem, czy dziś uda się zebrać tak ogromną kwotę. Bardzo się o nią boję. Coraz częściej w głowie pojawia się myśl o najgorszym i serce mi pęka, bo tak bardzo chciałabym ją ocalić.

Kochani… Przepraszam, jeśli zawiodę. Zrobiłam wszystko, co było w mojej mocy. Naprawdę nie wiem już, co więcej mogę dla niej zrobić.

Monika

Aktualizacja 25.01.2026 – Kochani, dziękuję serdecznie za pomoc dla Balinki. Mamy zaliczkę, choć bylo bardzo trudno. Do wtorku handlarz zaczeka z kolejną ratą, pamiętajcie o niej, bardzo proszę.

Monika

Aktualizacja 24.01.2026 – Moi drodzy, dziś mija termin spłaty Balbinki… Jest sobota, będzie bardzo, bardzo ciężko… Do zaliczki brakuje jeszcze 1100 zł, nie wiem czy się uda. Chciałabym Wam i jej obiecać że tak, ale tego nie mogę zrobić, pewności nie mam nigdy…

Bardzo proszę, podajcie dalej jej apel, udostępnijcie, powiedzcie o niej bliskim, może ktoś jeszcze będzie mógł pomóc. Balbinka nie ma nikogo prócz nas.

Monika

Kochani…
Proszę Was o pomoc w uratowaniu konia, który nie jest zdrowy, więc idzie na rzeź. Balbina, bo o niej mowa, to młoda, kilkuletnia klacz, której jedyną winą jest to, że nie dała się sprzedać. A takich rzeczy handlarzowi się nie robi, bo jeśli on nie zarabia to koń w końcu koń trafia na hak. Taki też jest teraz plan na Balbinkę.
Handlarz kupił ją kilka miesięcy temu. Trzymał. Szukał klienta.

Balbina stała. Jadła. Czekała. Przyjeżdżali ludzie, oglądali ją uważnie, zaglądali w zęby, obchodzili dookoła, patrzyli na nogi. I odchodzili. Bo Balbina kuleje. Bo nikt nie chce konia z wadą. Bo przecież koń ma dziś być sprawny, opłacalny, bezproblemowy. Dla innych niestety nie ma dobrych, kochających domów, są tylko rzeźnie.

Widziałam ją kilka razy, stała uwiązana, patrzyła, ale nie miała wyroku, więc nie rozmawiałam o jej odkupieniu. Liczyłam cały czas, że w końcu ktoś ją zechce i pojedzie do dobrego domu, ale niestety tak się nie stało. A teraz jest katastrofa, handlarz kupuje ziemię obok. Powiększa teren. Potrzebne są pieniądze. Natychmiast.

I tak zapadła decyzja. Zapadł na Balbinę wyrok. Ona ma jechać na rzeź, bo nie przyniosła zysku. Bo stała się kłopotem i przyjdzie jej zapłacić życiem, za inwestycje handlarza.

Poprosiłam, by pozwolił mi zrobić zdjęcia, powiedziałam, że nie wiem, czy jej będę w stanie pomóc, bo cena jest duża. Handlarz powiedział, że poczeka do soboty na zaliczkę – chce 3300 zł, a potem ją wywozi.

Kochani, proszę o pomoc dla tej klaczy. Dla niej dzisiaj liczy się czas i każda pomoc.

Handlarz chce 9300 zł za jej życie. Koń jest duży, ciężki i odkarmiony, więc cena nie jest mała. Do tego za czekanie na spłatę i dalsze karmienie, handlarz zawsze też sobie dolicza pieniądze. Oni na wszystkim muszą zarobić.

Jeśli nie uzbieramy, Balbina zniknie. Cicho. Bez śladu. Jak tysiące innych koni przed nią.
Bardzo Was proszę o pomoc dla bidulki.

Monika

Przekaż darowiznę z imieniem BALBINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

BALBINKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Balbinkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.