Aria jest bezpieczna! Dziękuję!
Aktualizacja 03.09.2026 – Kochani, udało się! Aria jest bezpieczna!
Po tych wszystkich nerwach, ostatnich godzinach niepewności i ogromnym strachu mogę wreszcie przekazać Wam dobre wieści. Aria jest uratowana i niebawem będzie już z nami!
Z całego serca dziękuję Wam za każdą wpłatę, każde udostępnienie i za to, że byliście z Arią do samego końca. To dzięki Wam jej historia nie skończyła się u handlarza.
Niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami, kiedy Aria będzie już z nami.
Dziękuję Wam jeszcze raz!
Monika
Dziś ostatni dzień dla Arii. Zostało zaledwie kilka godzin... .
Termin spłaty
Aktualizacja 02.09.2026 – Kochani, dzisiaj wszystko się rozstrzygnie, bo to ostatni dzień, kiedy możemy uratować Arię. Do jej wykupu wciąż brakuje 1200 zł, a do tego musimy jeszcze opłacić transport.
Czas właściwie się skończył. Zostało nam zaledwie kilka godzin, a przed nami nadal ogromna kwota. Bardzo się boję. Boję się, że po całej tej walce zabraknie nam właśnie tych kilku godzin.
Aria ma prawie 25 lat. Przyjechała do handlarza ze swoją starszą towarzyszką, która nie przeżyła tam nawet pierwszej doby. Aria została sama, a ja nie chcę nawet myśleć, że za chwilę może podzielić jej los…
Drodzy Państwo, bardzo Was proszę o pomoc. Dzisiaj nie walczymy już o dodatkowy dzień. Walczymy o to, żeby Aria w ogóle dostała jutro. Jeśli nie zdążymy, jutro może już nie być kogo ratować.
Musimy zdążyć…
Monika
Aktualizacja 29.08.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać zaliczkę dla Arii. Z handlarzem udało się dogadać, by poczekał ze spłatą do środy. Na ten moment brakuje jeszcze 1900 zł, byśmy mogli ją odebrać. To dużo… Ale mamy 4 dni, które będą decydujące.
Bardzo proszę, nie odwracajcie się jeszcze od staruszki, ona ma tylko nas…
Monika
Zostało nam 7 godzin nadziei.
Aktualizacja 28.08.2026 – Kochani, zostało zaledwie 7 godzin, żeby zatrzymać wywóz Arii.
Sytuacja jest dramatyczna. Do zaliczki wciąż brakuje 1400 zł, a czas ucieka zdecydowanie za szybko. Bardzo Was proszę. Jeśli możecie wpłacić choć kilka złotych, udostępnić jej historię albo przesłać ją komuś dalej, zróbcie to właśnie teraz. To naprawdę jedyna szansa Arii, drugiej może już nie dostać.
Zostało 7 godzin i 1400 zł do zebrania. Nie wiem, czy zdążymy, ale dopóki nie minął czas, musimy próbować.
Błagam, pomóżcie mi ocalić tę staruszkę.
Monika
Kochani, czasami patrzę na zwierzę i naprawdę nie wiem, jak później odejść. Jak wrócić do domu ze świadomością, że ono zostaje tam samo i że być może właśnie zaczęło odliczać ostatnie godziny swojego życia. Tak było z Arią.
Aria jest staruszką, ma blisko 25 lat. Do handlarza przyjechała razem z drugą klaczą, jeszcze starszą, prawie trzydziestoletnią. Dwie stare dziewczyny wyrwane ze znanego im świata, przewiezione w obce miejsce, otoczone obcymi ludźmi, zapachami i zwierzętami. Nie wiem, ile lat spędziły razem, ale przyjechały tutaj we dwie. Następnego dnia Aria została sama.
Jej koleżanka nie przeżyła. Całe to wydarzenie, transport, zmiana miejsca, stres i strach okazały się dla starego organizmu zbyt wielkim ciężarem. Umarła pierwszego dnia, a handlarz był wściekły.
Nie dlatego, że odeszło zwierzę. Był wściekły, bo stracił pieniądze. Powiedział mi, że teraz boi się o Arię, że nie wie, czy „ta starucha też mu zaraz nie padnie” i nie zamierza ryzykować kolejnej straty.
Dlatego chce się jej pozbyć jak najszybciej. W piątek po południu Aria ma trafić do rzeźni, tuż przed weekendem…
Patrzyłam na nią i nie potrafiłam tego zostawić. Widziałam starą, zagubioną klacz, która została zupełnie sama. Szukała swojej koleżanki, rozglądała się za nią, jakby nie rozumiała, dlaczego nagle zniknęła.
Nie wie przecież, co się wydarzyło. Jeszcze chwilę wcześniej miała obok siebie jedyną znajomą istotę w tym obcym miejscu, a teraz nie ma już nikogo. Ten widok złamał mi serce.
Pomyślałam tylko, że jeśli teraz odejdę, być może będzie to ostatni raz, kiedy ją widzę. Że za kilkadziesiąt godzin ktoś załaduje tę staruszkę do kolejnego transportu, po wszystkim, co właśnie przeżyła. Nie mogłam, powiedziałam handlarzowi, że ją zabiorę.
Wzięłam na siebie odpowiedzialność za wykup Arii, choć wiem, jak trudne są teraz zbiórki i jak ogromnej kwoty potrzebujemy. Handlarz wycenił jej życie na 5500 zł, i do jutra żąda przynajmniej 2250 zł zaliczki.
Nie wiem, skąd weźmiemy tyle pieniędzy w tak krótkim czasie. Naprawdę nie wiem, ale co miałam zrobić? Spojrzeć na nią, odwrócić się i odejść? Nie potrafię.
Aria ma prawie 25 lat. Być może przez większość swojego życia służyła człowiekowi. Nie wiem, co dokładnie przeszła i ilu ludzi spotkała na swojej drodze. Dzisiaj wiem tylko, że na samym końcu została stara, samotna i skazana na śmierć. A przecież jej życie nie musi kończyć się właśnie tak.
U mnie znajdzie się dla niej miejsce. Wśród innych staruszków, które również kiedyś ktoś skreślił. Nikt nie będzie już od Arii niczego wymagał. Nie musi pracować, nie musi być potrzebna i nie musi na siebie zarabiać. Może po prostu dostać swoją emeryturę. Spokojną, cichą i bezpieczną.
Chciałabym, żeby mogła jeszcze stanąć obok innych koni i poczuć, że znowu nie jest sama. Żeby po ostatnich dniach pełnych strachu wreszcie mogła odpocząć. Tylko najpierw musimy ją stamtąd zabrać.
Wiem, że będzie bardzo ciężko. Być może ten apel nie dotrze do wystarczającej liczby osób, być może kwota okaże się zbyt duża. Ale może jednak wydarzy się kolejny mału cud…
Jej koleżanka już stamtąd nie wyjedzie. Spróbujmy zrobić wszystko, żeby Aria nie podzieliła jej losu.
Bardzo Was proszę o pomoc.
Monika
Pomóż uratować Arię
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Arię
SYTUACJA TEODORA JEST TRAGICZNA… POMÓŻ!
PILNA ZBIÓRKA Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
AKTUALIZACJA • 02.09.2026 Lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień
Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie
PILNA ZBIÓRKA Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie!
Sparaliżowany Boluś nadal walczy o swoją sprawność
PILNA ZBIÓRKA Sparaliżowany Boluś nadal walczy o sprawność! Dla niego
Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic… Dziś prosi o wsparcie na dobry start
PILNA ZBIÓRKA Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic... 💰
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
