Uratowaliście Anielkę!
Dziękuję z całego serca!
Aktualizacja 27.03.2026 – Kochani, na koniec tygodnia cudowne wieści! Anielka jest spłacona i bezpieczna i już wyczekuje transportu! Niebawem będzie z nami, a to wszystko Wasza zasługa. Ogromnie dziękuję że nie jesteście obojętni, że wspieracie, udostępniacie. Sama nigdy bym nie dała rady.
Jak tylko Anielka dojedzie, wrócę do Was z wieściami, czekać ją będzie kontrola weterynarza i kowala oraz krótka kwarantanna. Dziękuję jeszcze raz!
Monika
Anielka to zwykła wiejska kucka. Ma ochwat, więc idzie na rzeź…
MAMY MNIEJ NIŻ 24 GODZINY, BY JĄ URATOWAĆ…
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: CZWARTEK DO 12!
Aktualizacja 26.03.2026 – Kochani, zostały 3 godziny. O 12 mija termin spłaty Anielki, w tej chwili do wykupu kucki brakuje jeszcze 450 zł. To tak niewiele i jednocześnie tak dużo, kiedy czasu prawie nie ma.
Kochani, to są decydujące godziny. Handlarz nie będzie czekał ani chwili dłużej. Jeśli nie zdążymy, jeszcze dziś ją wywiozą…
Bardzo Was proszę, ten ostatni raz. Anielka jeszcze ma szansę.
Monika
Aktualizacja 25.03.2026 – Kochani, mamy zaliczkę dla Anielki. Udało się, ale niestety nie mam dobrych wieści.
Dziś rano zadzwonił handlarz. Powiedział że czeka do wieczora i mam rozliczyć się z nim w całości za jej życie. Jeśli nie, jutro ją wywozi. Byłam przekonana, że mamy jeszcze czas. Że po zaliczce dostaniemy chociaż dwa dni, żeby spokojnie zebrać resztę. Że zdążymy… Niestety, wszystko zmieniło się w jednej chwili.
Błagałam go. Naprawdę błagałam, żeby dał nam chociaż trochę czasu, żeby pozwolił mi spróbować ją uratować do końca. Ostatecznie zgodził się poczekać, ale tylko do jutra do południa. Jeśli nie zdążę, jeszcze w czwartek ją zapakuje i wywiezie. Powiedział tylko, że „zajmuje mu miejsce”…
Kochani, sytuacja jest tragiczna. Do wykupu Anielki brakuje jeszcze 2200 zł, a do tego jeszcze koszt transportu. To ogromna kwota jak na mniej niż 24 godziny. Wszystko zaczęło się walić w jednej chwili, to nie tak miało wyglądać.
Kochani, błagam Was, udostępniajcie, pomagajcie, jeśli tylko możecie… To jest ten moment. Ostatni. Anielka nie może jutro umrzeć…
Monika
Kochani, poznajcie Anielkę. Siwa kucynka ze wsi. Najzwyklejsza, taka jakich wiele. Bez rodowodu, bez wyjątkowych umiejętności, bez „wartości” dla świata, który mierzy wszystko pieniędzmi. Była u gospodarza, żyła, jak potrafiła, do momentu, aż zachorowała.
Ochwat. Choroba, którą można leczyć. Choroba, przy której trzeba się zatrzymać, pochylić, pomóc…
Ale dla niej to był koniec, bo według niektórych przestała się opłacać i już „do niczego się już nie przyda”. I tak po prostu została oddana jak rzecz. Jak problem, którego trzeba się pozbyć i najlepiej jeszcze zarobić.
Kochani, nie pojmuję i nigdy nie pojmę, jak można odwrócić się od zwierzęcia w chwili, kiedy najbardziej potrzebuje pomocy.
Ja nie potrafiłabym tak zrobić. A jednak są ludzie, dla których to nic… zwykła decyzja.
Anielka ma już przybity wyrok.
Kiedy ją zobaczyłam, stała w przyczepce, gotowa do wyjazdu. Przerażona, cicha, jakby już pogodziła się z tym, co ma nadejść.
W jej oczach był strach i coś jeszcze… Taka cicha rezygnacja, która łamie serce. Nie potrafiłam odwrócić wzroku. Nie mogłam jej tam zostawić.
Udało mi się wynegocjować z handlarzem kilka godzin. Zgodził się poczekać, ale tylko do końca dnia i tylko pod jednym warunkiem, muszę wpłacić 1100 zł zaliczki. Tylko wtedy wstrzyma transport i da nam czas na zebranie reszty.
Kochani, mamy tylko kilka godzin…
Anielka jest drobna, zagubiona, zmęczona i ograbiona z prawa do życia, a przecież ona chce żyć. To widać. Mimo strachu, mimo bólu, wciąż patrzy na człowieka i prosi o litość. Jednak litości w tym miejscu nie ma i nigdy nie będzie.
Kiedy stała tam taka bezbronna, serce mi pękło. Kolejny raz… Bardzo proszę Was o pomoc.
To jest moment, który decyduje o wszystkim.
Jeśli zdążymy, dostanie szansę. Jeśli nie, jutro o świcie wyjedzie i już nigdy jej nie zobaczymy. Bardzo proszę o pomoc, u nas znajdzie się dla niej miejsce, czas na leczenie i spokojne życie. Ale najpierw trzeba ją uratować.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem ANIELKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
ANIELKA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Anielkę
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał…
Robercik już z nami, zobaczcie w jakim stanie przyjechał... Aktualizacja
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubój.
Myszka się nie zaźrebia więc jedzie na ubójPROSZĘ O POMOC
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życie
Dla skazanej na rzeź Madzi to jedyna szansa na życieMAMY
Sparaliżowany Boluś – rehabilitacja przynosi efekty
BOLUŚ JEST SPARALIŻOWANY!"Miałem mu dziś zawinąć te nogi szmatami, bo
SONGO JUŻ PO OPERACJI. WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE…
SONGO JUŻ PO OPERACJI.WYNIKI SĄ BARDZO ZŁE... Aktualizacja 01.04.2026 -








