URATOWANI

Hyzio, Dyzio i Zyzio uratowani! Dziękuję!

Aktualizacja 30.08.2026 – Kochani, udało się! Hyzio, Dyzio i Zyzio są bezpieczni! 

Jeszcze wczoraj tak bardzo martwiłam się, czy zdążymy. Brakowało sporo, czasu było coraz mniej… Dzisiaj mogę już napisać to, na co wszyscy czekaliśmy. Chłopcy są bezpieczni!

Dziękuję Wam z całego serca za każdą wpłatę, każde udostępnienie i za to, że po raz kolejny nie zostawiliście mnie samej w tej walce. To dzięki Wam Hyzio, Dyzio i Zyzio dostali szansę na dobre, spokojne życie.

Teraz muszę dopiąć wszystkie formalności, a niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami o naszej trójce. 🙂

Kochani, jeszcze raz ogromnie Wam dziękuję i życzę Wam spokojnego, dobrego dnia! Zrobiliście coś naprawdę pięknego. 

Monika

Hyzio Dyzio i Zyzio potrzebują ratunku
Alpaki czekają na ratunek
OSTATNIE GODZINY DZIŚ WSZYSTKO SIĘ ROZSTRZYGNIE ZOSTAŁY OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK HYZIA, DYZIA I ZYZIA
Ostatnie godziny

Termin spłaty

00 Dni
00 Godziny
00 Minuty
00 Sekundy
Termin minął
Brakująca kwota do wykupu:
0 zł
z transportem
Termin wpłaty
DZISIAJ!
PILNE!

Aktualizacja 29.08.2026 –  Kochani, to już ostatni dzień. Dzisiaj mija ostateczny termin spłaty Hyzia, Dyzia i Zyzia, a do ich ratunku wciąż brakuje 1300 zł.

Nie mam już dokąd przesuwać tej granicy. Nie mam kolejnego dnia, o który mogę poprosić handlarza. Wszystko, co mogłam wynegocjować, już zrobiłam. Dzisiaj albo zdążymy ich uratować, albo całe starania przepadną…

Jest sobota i wiem, jak trudno będzie zebrać tak dużą kwotę w ciągu jednego dnia. Patrzę na te 1300 zł i naprawdę się boję. Zaszliśmy jednak z chłopcami zbyt daleko, żeby teraz przestać walczyć. Oni są tak blisko ratunku, a jednocześnie wciąż mogą stracić wszystko.

Drodzy Państwo, bardzo Was proszę, nie odkładajcie pomocy na później. Jeśli możecie wpłacić choć 5 czy 10 zł, zróbcie to właśnie teraz. Jeśli nie możecie – proszę, udostępnijcie ich historię. Dzisiaj każda złotówka i każde udostępnienie mogą zdecydować o tym, czy Hyzio, Dyzio i Zyzio będą żyć.

To ich ostatnia szansa, musimy zdążyć. Po prostu musimy.

Monika

Aktualizacja 28.08.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać kolejną ratę dla Hyzia, Dyzia i Zyzia! Do soboty mamy czas na spłatę reszty. Na ten moment do wykupu chłopców brakuje 1900 zł, ale to kwota już z transportem do nas. 

Bardzo proszę, pamiętajcie o nich przez ten czas. To nie koniec walki, ale jesteśmy już naprawdę blisko, by podarować im życie.

Monika

Aktualizacja 27.08.2026 – Kochani, mam dziś dwie wiadomości w sprawie Hyzia, Dyzia i Zyzia. 

Dzięki temu, że udało się rozliczyć Andzię i Rysię przed terminem, ponownie poprosiłam handlarza o więcej czasu dla chłopców. Zgodził się poczekać z pełnym wykupem do soboty.

Niestety postawił warunek. Jeszcze dzisiaj muszę przekazać mu przynajmniej połowę kwoty. Na ten moment brakuje nam aż 1200 zł.

Gdyby nie wcześniejsze rozliczenie dziewczyn, dzisiaj musielibyśmy zebrać całą pozostałą kwotę i naprawdę nie wiem, czy mielibyśmy jakiekolwiek szanse. Teraz pojawiło się światełko nadziei, ale najpierw musimy wykorzystać tę możliwość.

Kochani, bardzo Was proszę o pomoc. Hyzio, Dyzio i Zyzio przeszli już pierwszy etap ratunku, ale nadal nie są bezpieczni. Sami nie mogą zrobić nic, żeby zmienić swój los. Mają tylko tę szansę, którą udało mi się dla nich wyprosić. I mają nas.

Nie wiem, czy się uda. Kwota jest duża, a czasu coraz mniej. Bardzo się o nich boję, ale dopóki mamy choć cień szansy, musimy próbować.

Proszę, zawalczmy o chłopców jeszcze raz.

Monika

Aktualizacja – Moi drodzy, wybaczcie kolejną wiadomość…

Piszę ponownie, bo to jedyny sposób, żeby jeszcze dotrzeć do kogoś, kto być może zechce pomóc Hyziowi, Dyziowi i Zyziowi.

Mija popołudnie. Lada chwila muszę poinformować handlarza, jak wygląda sytuacja i czy będę w stanie wpłacić umówioną zaliczkę. Niestety wciąż brakuje 600 zł.

To właśnie ten moment, od którego zależy praktycznie wszystko. Jeśli dzisiaj zdążymy, kupimy całej trójce jeszcze trochę czasu. Jutro będziemy musieli zmierzyć się z resztą kwoty i doprowadzić wykup do końca, ale bez dzisiejszych 600 zł jutra może już nie być.

Kochani, walka trwa i jest naprawdę ciężko. Wiem, że kolejny raz proszę Was o pomoc, ale nie możemy poddać się właśnie teraz. Hyzio, Dyzio i Zyzio sami nie zrobią nic, żeby zmienić swój los. Nie poproszą o jeszcze jeden dzień. Nie powiedzą, że chcą żyć.

Możemy zrobić to tylko my. Nie zostawiajmy ich bez szansy.

Monika

Czasami zwierzę pojawia się w czyimś życiu nie dlatego, że ktoś chce dać mu dom. Pojawia się, bo ma przyciągać wzrok. Ma być atrakcją, ozdobą, czymś, przy czym ludzie zatrzymają się na chwilę i zrobią zdjęcie.

Tak właśnie zaczęła się historia Hyzia, Dyzia i Zyzia.

Trzech chłopców kupiono do przydrożnego zajazdu, mieli być jego ozdobą. Ludzie przyjeżdżali, zatrzymywali się, patrzyli na alpaki, dzieci miały radość. Zwierzęta spełniały swoją rolę. Ale wakacje powoli dobiegają końca, sezon się kończy, gości będzie coraz mniej… I nagle okazało się, że Hyzio, Dyzio i Zyzio nie są już potrzebni. Jak dekoracja, którą po sezonie można schować do magazynu.

Tylko że ich nie można wyłączyć, złożyć i odstawić na półkę.

One nadal żyją, czują, potrzebują jeść. Potrzebują opieki i nadal potrzebują człowieka, choć człowiek właśnie uznał, że nie ma już dla nich miejsca. Cała trójka trafiła do handlarza. I tutaj ich historia może skończyć się bardzo szybko. Nikogo nie interesuje, że jeszcze niedawno były atrakcją i cieszyły ludzi. Tutaj liczy się już tylko to, ile są warte i kto za nie zapłaci.

Patrzę na tych trzech chłopaków i jest mi zwyczajnie smutno. Bo przecież oni nie wiedzą, czym jest sezon. Nie wiedzą, że wakacje się kończą, nie rozumieją, dlaczego miejsce, w którym jeszcze niedawno byli potrzebni, nagle przestało być ich domem. Nie zrobiły niczego złego. Po prostu przestały pasować do planów człowieka.

A za chwilę mogą zapłacić za to najwyższą cenę.

Kochani, udało mi się wyprosić dla całej trójki jedną szansę, ale czasu jest dramatycznie mało. Do końca dzisiejszego dnia muszę wpłacić 1500 zł zaliczki za ich życie. Jeśli zdążymy, handlarz da nam jeszcze jeden dzień na zebranie pieniędzy potrzebnych do ich wykupu. Jeśli nie… Nie wiem, czy jutro nadal będę miała kogo ratować.

Oni nie zasłużyli na taki los… Ale jeszcze możemy to zmienić. Sprawić żeby już nigdy nie były niczyją sezonową atrakcją. Żeby nie musiały zasługiwać na swoje miejsce tym, będą mogły po prostu być.

Hyzio, Dyzio i Zyzio. Trzy życia. Jedna zaliczka i czas tylko do wieczora.

Bardzo Was proszę o pomoc. Potrzebujemy 1500 zł, żeby zatrzymać ich wyrok i dostać jeszcze jeden dzień na walkę. Może ktoś wpłaci 5 zł. Ktoś inny 10 zł. Ktoś tylko udostępni ich historię. Dzisiaj każda z tych rzeczy może mieć znaczenie. Sezon może się skończyć. Ich życie nie musi kończyć się razem z nim.

Błagam, spróbujmy ich uratować.

Monika

Alpaki potrzebujące pomocy
Alpaki czekające na ratunek
Jedna prośba • jedna szansa Prosimy, podaruj nam życie...
Dołącz do ratunku

Pomóż uratować Hyzia, Dyzia i Zyzia

Przekaż darowiznę z tytułem:

ALPAKI
Przelew krajowy

PKO Bank Polski

05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
Wpłaty zagraniczne

IBAN i SWIFT

IBAN: PL05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
Płatność internetowa

PayPal

fundacjakonikimoniki@gmail.com
Dane odbiorcy

Fundacja KONIKI MONIKI

Fundacja KONIKI MONIKI Zawada Nowa 22
26-720 Policzna
Dane zostały skopiowane
Pomaganie zajmuje tylko chwilę

Wyślij charytatywny SMS

Wyślij wiadomość o treści:

ALPAKI
Wariant podstawowy

7420

Koszt wiadomości: 4,92 zł

Wyślij SMS
Treść SMS została skopiowana

Ratuję Alpaki

wybierz kwotę

lub

Czekają na ratunek
Strona stworzona z miłości do zwierząt © Fundacja Koniki Moniki
Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.