Dostałam informację o klaczy ze źrebakiem, które czekają na wywóz do rzeźni. Na miejscu zastałam przerażoną Misię, robiącą co w jej mocy by ocalić swojego maleńkiego synka.
Kochani, dla Tinki było tak mało czasu, ale daliśmy radę. Udało się ją spłacić w terminie i staruszka jest już u mnie w stajni. Ogromne wzruszenie i strach o nią, bo klacz jest słabiutka.
Aktualizacja 13.03.2025 – Dzień kowala u Pani Kasi i jej podopiecznych – czas na obowiązki! To niesamowite jak zwierzęta, które doświadczyły tyle cierpienia, potrafią na nowo zaufać człowiekowi. Laura, Sara, Karusia, Olcha i Maciuś – każde z nich przeszło trudną drogę, ale dziś żyją spokojnie, bez strachu o jutro. Dzień kowala to dla nich nie […]