Gaja jest bardzo chora.
Potrzebna pomoc dla staruszki
Aktualizacja 15.05.2026 – Kochani,
chciałabym Wam pokazać dziś film i napisać kilka słów o Gai.
Najpierw zobaczcie.
Na filmie Gaja po przyjeździe i aktualnie.
Gaja jest nadal w trakcie leczenia.
Stan macicy poprawił się i wypływ ropy z dróg rodnych jest z każdym dniem mniejszy. Płukanie i leki przyniosły zdecydowaną poprawę i mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej.
Gaja jest też po wizycie kowala, ma wywerkowane kopyta, jak zobaczycie na filmie i zdjęciach, zaczęła również tyć. I co najważniejsze – jest zdecydowanie silniejsza. Po przyjeździe, gdy się położyła odpocząć albo się wytarzać, miała ogromny problem ze wstaniem. Nie miała siły się dźwignąć, za każdym razem byłam przerażona, że się nie podniesie. Wstawał po kilku próbach dopiero, zataczając się i potykając. Konia, który ma z tym problem, nie da wziąć na ręce, pomóc mu, przytrzymać, a u starych zwierząt problem ze wstawaniem bardzo często jest sygnałem, że zbliża się koniec. Także tym bardziej jest to dla mnie ogromna ulga, że jest lepiej. Że Gaja zdecydowanie mniej leży i że gdy już się położy to wstaje bez problemu. Komfort jej życia wspiera również Previkox – to niesteroidowy lek przeciwzapalny stosowany u koni w celu łagodzenia bólu i stanów zapalnych stawów oraz kulawizn. Jest ona starym, wyniszczonym koniem, ma szpat i lek ten sprawia, że jest jej po prostu łatwiej.
Gaja jest w trakcie odpasania.
Dostaje 3 x dziennie pasze treściwą, ma oczywiście stały dostęp do siana, dostaje również marchew, którą chętnie zjada – choć zdecydowanie woli jabłka. Karmiona jest musli dla starych koni, wysłodkami, trawokulkami z lucerny, otrębami oraz owsem. Dodatkowo dostaje olej lniany, melasę, priobiotyki i witaminy. Jest w trakcie wymiany okrywy włosowej na letnią (ciemne plamy to jeszcze sierść zimowa), więc teraz jeszcze bardziej trzeba o nią dbać.
Chciałam jeszcze napisać, że często spotykam się ze stwierdzeniem, że stary koń jest chudy i nie da się odpaść, bo jest stary. Albo, że była mroźna zima, więc koń schudł. Mam pod swoją opieką bardzo dużo staruszków i po za pojedynczymi przypadkami (i to jest kilka na sto, gdzie problem jest przyswajanie) stare konie da się utrzymać w dobrej i bardzo dobrej kondycji żywieniowej. Ale trzeba je dobrze karmić. Muszą dostawać kilka razy dziennie odpowiednią dla nich pachę treściwą, najczęściej na mokro i muszą jej dostawać dużo. Miarka namoczonych wysłodków na dzień nie sprawi, że koń będzie dobrze wyglądał. Mało który stary, wyniszczony koń odbuduje swoje ciało, jedząc samo siano, zwłaszcza, że zwierzęta te mają jak ludzie – problemy z zębami, z ich brakiem, więc siano po prostu trudno im zjeść w wystarczającej ilości. I co najważniejsze, stary koń, który nie jest odpowiednio karmiony, nie ma siły, tak jak nie miała siły Gaja, gdy pomogliście ją wykupić.
Kochani, jeszcze raz bardzo Wam dziękuje za pomoc dla Gai.
Dziękuję, że pomogliście ją uratować, że wspieracie jej leczenie, że przysyłacie paczki, które są dla niej ogromnym wsparciem. Nadal potrzebne są dla niej pasze i bardzo przydałby się witaminy, który szybko się kończą.
Staram się, jak mogę, by Gaja była z nami jak najdłużej i mam nadzieję, że będzie już tylko dobrze i na kolejnym filmie będę mogła Wam ją już pokazać zdrową, w kondycji żywieniowej takiej, w jakiej powinna być (jeszcze jej brakuje).
Bardzo by pomogły:
- Musli dla starszych koni – np TAKIE, ale może być każde inne
- Witaminy o bardzo dobrym działaniu np TAKIE
- Olej lniany dla koni np TAKI
- Wysłodki buraczane np TAKIE
- Lucerna granulowana np TAKA
- Suplement na stawy TAKI
Adres do wysyłki:
Paczkomat: LEO01M
Numer telefonu do nadania paczki: 730 506 702
Mail: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Bardzo proszę o wsparcie dla Gai. Pomóżmy jej razem.
Monika
Aktualizacja 29.04.2026 – Kochani,
Nie wiem, jak opisać to, co zobaczyliśmy u Gai.
Ona jest spokojna, je… jakby wszystko było w porządku. A w jej ciele od tygodni toczy się dramat.
Ogromne ilości ropy w macicy. Tak duże, że kiedy lekarze zaczęli ją płukać, sami byli poruszeni tym, co widzą. I to najpewniej był powód dla którego sprzedano ją na rzeź. Leczenie kosztuje krocie.
Od dnia przyjazdu Gaja jest pod stałą opieką weterynarzy. Dostaje leki. Była już kilkukrotnie płukana.
Codziennie trwa walka o jej życie i zdrowie.
Na ten moment jest już stabilnie. Nie ma gorączki. Ma apetyt. Ale to nie znaczy, że jest dobrze. To znaczy tylko, że leczenie przynosi efekty ale przed nią nadal długa droga.
Miała też wykonaną korekcję zębów. Były w tragicznym stanie. Poprzerastane, ostre jak noże, raniły przy każdym posiłku. Ona jadła i cierpiała jednocześnie… dzień po dniu.
Gaja potrzebuje nadal wsparcia. I potrzebuje siły, żeby to wszystko przetrwać.
Konieczne są dobrej jakości pasze, musli, meszy dla starszych koni. Suplementy, które pomogą jej organizmowi się odbudować. Witamin, które dadzą jej szansę wrócić do równowagi.
Bo choć stoi spokojnie… jej ciało jest bardzo wyniszczone.
Kochani,
Proszę Was jeszcze raz o pomoc dla Gai. Może ktoś z Was zechciałby jej dołożyć kilka złotych do leczenia albo wsparł ją zakupem paszy czy witamin. Klacz nadal jest w tragicznym stanie ale walczy i potrzebuje bardzo wsparcia, by tą walkę o własne życie wygrać.
Bardzo by pomogły:
- Musli dla starszych koni – np TAKIE, ale może być każde inne
- Witaminy o bardzo dobrym działaniu np TAKIE
- Olej lniany dla koni np TAKI
- Wysłodki buraczane np TAKIE
- Lucerna granulowana np TAKA
- Suplement na stawy TAKI
Adres do wysyłki:
Paczkomat: LEO01M
Numer telefonu do nadania paczki: 730 506 702
Mail: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Bardzo proszę o wsparcie dla Gai. Pomóżmy jej razem.
Monika
Aktualizacja 15.04.2026 – Moi drodzy, nie wiem jak Wam dziękować… Udało się spłacić życie Gai. Klacz jest już bezpieczna i niebawem będzie z nami.
Przede mną jeszcze formalności i organizacja transportu, ale najważniejsze jest to, że Gaja już nie pojedzie w swoją ostatnią drogę. Na miejscu będzie na nią czekać kwarantanna, a także kontrola weterynarza i kowala.
To dzięki Wam dostała swoją szansę. Szansę na spokojne życie, którego nigdy wcześniej nie miała.
Dziękuję z całego serca, bez Was nie byłoby to możliwe.
Monika
BARDZO PILNE! OSTATNIE GODZINY NA RATUNEK GAI!
PROSZĘ, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY. POMÓŻ!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 14.04.2026 – Moi drodzy, sytuacja Gai jest bardzo zła… Nie wiem czy zdążymy, handlarz na szczęście poczeka z rozliczeniem do wieczora, bo nie ma go na miejscu. Do wykupu brakuje jeszcze 900 zł, ale czasu nie ma praktycznie wcale.
Nie wiem co robić, możemy liczyć tylko na cud…
Monika
Aktualizacja 11.04.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać kolejną ratę dla Gai, za co ogromnie Wam dziękuję. Udało mi się wynegocjować z handlarzem dłuższy termin, bo aż do wtorku do godziny 12 mam czas na rozliczenie się do końca. Mamy więc kilka dni, na ten moment brakuje jeszcze 1600 zł, by Gaja mogła wrócić z nami. Bardzo proszę o pamięć o niej i zajrzenie dziś do Muminka.
Monika
Aktualizacja 10.04.2026 – Kochani, koniec tego tygodnia jest dla mnie ogromnie stresujący.
Udało się uratować Białą i Lunę. Obie klacze są już bezpieczne i czekają na transport, ale niestety to jeszcze nie koniec walki.
Dziś muszę rozliczyć się z handlarzem z raty za życie Gai. Tej samej Gai, która całe życie rodziła, pracowała, cierpiała… a na końcu usłyszała wyrok śmierci. Bo jej ciało już nie daje rady.
Na ten moment brakuje jeszcze 1100 zł, by odroczyć jej wyrok. Jeśli uda się zebrać tę kwotę, handlarz poczeka do poniedziałku z wykupem.
Wiem… To był bardzo trudny tydzień. Przebrnęliśmy przez niego z ogromnym wysiłkiem, ale udało się uratować wiele istnień. Mam nadzieję, że Gaja będzie jednym z nich.
Bardzo Was proszę o pomoc, póki jeszcze jest kogo ratować.
Monika
Aktualizacja 08.04.2026 – Serdecznie dziękuję za pomoc dla Gai! Zebraliśmy potrzebną zaliczkę i tym samym udało się odroczyć termin wywozu. Handlarz zgodził się poczekać na drugą ratę do piątku. Jeśli się uda, po weekendzie trzeba będzie spłacić ją do końca. Od nas zależy czy Gaja wróci z nami, dlatego bardzo proszę, udostępniajcie jej apel, im więcej ludzi dowie się o jej tragedi, tym szanse na ratunek będą większe.
Monika
Aktualizacja 07.04.2026 – Moi drodzy, minęły święta, więc dziś muszę rozliczyć się z handlarzem z zaliczki za życie Gai. Na tę chwilę brakuje jeszcze 1800 zł, czas mam do wieczora. Nie wiem, czy się uda, liczyłam, że przez święta uda się zebrać znacznie więcej, bo te kilka godzin, które nam zostały, mogą nie wystarczyć…
Bardzo proszę o pomoc, póki jeszcze jest nadzieja.
Monika
Kochani, są historie, które łamią serce, bo pokazują, jak bardzo człowiek potrafi zawieść zwierzę, które ufało mu bezgranicznie.
Poznajcie Gaję.
Gaja ma 27 lat. Przez całe swoje życie była wykorzystywana do jednego – rodzenia źrebiąt.
Każde źrebię było dla ludzi zyskiem. Dla niej było dzieckiem, które zaraz po narodzinach było jej odbierane. Zostawała sama, z bólem, którego nikt nie widział i nie chciał zrozumieć. Pracowała, zarabiała, była potrzebna tylko wtedy, gdy coś z niej było. Nigdy nie była ważna jako istota, tylko jako narzędzie. I dopóki mogła dawać, miała swoje miejsce.
Dziś jest stara, zniszczona, zmęczona życiem, które nigdy nie było dla niej łatwe. Przeszła przez wiele rąk, widziała różne miejsca i ludzi. Z pewnością nie raz czuła strach, samotność i ból. To życie ją wyniszczyło.
A na końcu człowiek podjął decyzję. Sprzedać na rzeź. Bo już się „nie przydaje”. Bo już „nic nie da”. Bo tak kończy się los wielu takich koni.
Kiedy ją zobaczyłam, stała spokojnie. Cicho. Jakby pogodziła się ze swoim losem. Jakby nie miała już siły walczyć. W jej oczach nie było buntu, tylko rezygnacja. Nie potrafiłam przejść obojętnie.
Rozmawiałam z handlarzem. Udało mi się wyprosić trochę czasu. Powiedział, że poczeka do wtorku. Jeśli do tego dnia wpłacę 2500 zł zaliczki, zatrzyma ją i da kilka dni na zebranie reszty. Jeśli się nie uda, Gaja pojedzie i nie będzie już żadnej szansy.
Kochani, patrząc na nią, czuję ogromną niesprawiedliwość. To bardzo skrzywdzone zwierzę.
Ona całe życie dawała, a sama nie dostała nic. Czy naprawdę tak ma się zakończyć jej historia?
Gaja zasługuje na spokojną starość. Na miejsce, gdzie będzie mogła odpocząć. Na życie bez bólu, bez strachu, bez oczekiwań.
Na to, żeby wreszcie ktoś się nad nią pochylił i zobaczył w niej coś więcej niż tylko „starego konia”.
Być może to jej jedyna szansa, aby poznać, że świat może wyglądać inaczej. Ale wszystko zależy od nas. Bardzo proszę Was o pomoc dla Gai. Podarujmy jej godną emeryturę.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem GAJA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
GAJA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Gaję
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na pewną śmierć!
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na
Gaja nowe wiadomości i film. Zapraszam
Gaja jest bardzo chora. Potrzebna pomoc dla staruszki Aktualizacja 15.05.2026 -
Tinka po badaniach – nowe informacje
Tinka z Pajęczna LEŻAŁA PRZY RAMPIE NA TARGU W PAJĘCZNIE,
Stan Tadka się pogorszył…
Stan Tadka się pogorszył...Nie wiem co będzie dalej... Aktualizacja 14.05.2026
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE Burmistrz
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci…
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci...PILNIE POTRZEBNA POMOC!
























