Wasza pomoc dotarła do Pani Basi i jej kotów
Zobaczcie, w co zamieniło się Wasze wsparcie.
Kochani, Wasza pomoc dla Pani Basi dotarła na miejsce! Dzięki Waszemu ogromnemu wsparciu mogłam zrobić naprawdę duże zakupy i przekazać jej mnóstwo rzeczy potrzebnych zarówno dla niej, jak i dla jej ukochanych kotów.
To wszystko jest możliwe właśnie dzięki Wam. Każda wpłata zamieniła się w konkretną pomoc, która teraz realnie ułatwi Pani Basi codzienność i pozwoli jej choć trochę odetchnąć.
Chciałabym z całego serca, w imieniu Pani Basi oraz swoim, podziękować Wam za tak ogromny odzew. Po raz kolejny pokazaliście, jak wiele dobrego można zrobić, kiedy tyle wspaniałych osób łączy siły, żeby pomóc komuś, kto tej pomocy naprawdę potrzebuje.
Jesteście niesamowici. Dziękuję za Wasze wielkie serca, za zaufanie i za to, że zawsze można na Was liczyć. ❤️
Monika
Dziękuję, że kolejny raz pokazaliście, jak wiele dobra można zrobić razem.
Dziękuję ❤️Pani Basia już nie daje rady...
Przez lata otwierała drzwi przed porzuconymi zwierzętami. Dziś każdego dnia martwi się, czy wystarczy na karmę, leczenie i ich najpilniejsze potrzeby.
Ona nie potrafiła powiedzieć: „nie pomogę”.
Pani Basia żyje bardzo skromnie. Niewiele ma, a mimo to przez lata dzieliła się tym, co miała, ze zwierzętami, których nie chciał już nikt. Dzisiaj sama potrzebuje naszej pomocy.
Kochani, Pani Basia przez lata radziła sobie sama. Żyje bardzo skromnie, liczy każdą złotówkę i naprawdę niewiele potrzebuje dla siebie. Ale kiedy pod jej domem pojawiało się kolejne głodne, chore albo porzucone zwierzę, nigdy nie potrafiła zamknąć drzwi.
Tak powstał jej mały dom pełen uratowanych istnień. Dziś pod opieką Pani Basi jest 8 kotów i kilka psiaków. Jedne ktoś wyrzucił. Inne zostały podrzucone. Jeszcze inne przyszły same — wychudzone, przestraszone i głodne. Pani Basia przyjęła je wszystkie.
Tylko że dzisiaj Pani Basia jest już na granicy swoich możliwości.
Karma znika każdego dnia. Potrzebny jest żwirek. Dochodzą odrobaczenia, zabezpieczenia przeciw pasożytom, szczepienia, leczenie i sterylizacje. Jeden wydatek jeszcze można jakoś udźwignąć. Drugi również. Ale kiedy zwierząt jest tyle, rachunki nigdy się nie kończą.
Pani Basia próbuje wiązać koniec z końcem. Oszczędza, odmawia sobie, kupuje tyle, na ile akurat ją stać. I każdego dnia zastanawia się, jak wystarczy do kolejnego.
Jest jej po prostu bardzo ciężko. Najbardziej boli ją nie to, że sama ma niewiele. Boli ją myśl, że któregoś dnia może zabraknąć dla tych, które jej zaufały.
Zobacz ich codzienność
Kilka minut wystarczy, żeby zrozumieć, dlaczego tak bardzo prosimy dziś o pomoc.
Ich potrzeby nie kończą się jutro.
Nawet kilka złotych ma znaczenie.
Dla nich może oznaczać pełną miskę, lekarstwo albo opłaconą wizytę.
Jest ich domem.
Jest miską, która każdego dnia czeka w tym samym miejscu. Jest ciepłym kątem. Jest ręką, która pogłaszcze. Jest człowiekiem, który nie wyrzuci ich ponownie wtedy, gdy zachorują, zestarzeją się albo przestaną być komuś potrzebne.
One nie wiedzą, ile kosztuje worek karmy. Nie wiedzą, czym jest rachunek u weterynarza. Nie rozumieją, dlaczego Pani Basia coraz częściej martwi się, czy pieniędzy wystarczy.
Wiedzą tylko jedno: u niej są bezpieczne.
Pani Basia przez lata nie odwracała wzroku.
Dziś bardzo potrzebuje, żeby ktoś nie odwrócił wzroku od niej i jej zwierząt. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomaga jej dalej zapewniać im bezpieczeństwo.
♥ POMAGAM PANI BASIKochani,
największe bohaterstwo nie wygląda spektakularnie. Nie ma kamer, wielkich zbiórek ani głośnych apeli. Jest mały dom na wsi niedaleko Puław i starsza kobieta, która po prostu nie potrafi odmówić pomocy cierpiącemu zwierzęciu.
Pani Basia żyje bardzo skromnie.
Nie ma wielkich możliwości, ale dzieli się tym, co ma. Gdy ktoś podrzuca pod jej dom zwierzaka, gdy przybłąka się chory kot, gdy ktoś mówi „weź, bo inaczej zginie” — ona bierze. Bo wie, że jeśli nie pomoże, często nie pomoże już nikt.
Dziś pod opieką Pani Basi jest 8 kotów i kilka psiaków. Każdy z nich ma swoją historię. Jedne zostały wyrzucone, inne porzucone, część po prostu pojawiła się pod jej drzwiami i została, bo były głodne, chore albo przerażone.
Pani Basia robi wszystko sama. Sprząta, leczy, wozi do weterynarza, kupuje karmę, choć często sama sobie odmawia wielu rzeczy. Nigdy nie prosi o pomoc dla siebie.
O wsparcie dla jej zwierząt zwróciła się do mnie przychodnia weterynaryjna. Oni wiedzą jak ciężko jest Pani Basi opłacić kolejną sterylizacje, szczepienia, testy czy lepszą karmę. A bywa często, że działać trzeba bardzo szybko.
Tak jak teraz gdy kolejna podrzucona kotka pilnie potrzebuje sterylizacji. Trzeba to zrobić, żeby nie mnożyć bezdomności.
Wszystkim kotom kończy się karma. Potrzebne są też żwirki i podstawowe środki do utrzymania tych zwierząt. Koszty mnożą się z każdym dniem, a Pani Basia naprawdę nie ma już z czego tego udźwignąć.
Dlatego proszę dziś o pomoc dla tych porzuconych kotów i dla kobiety, która wciąż otwiera przed nimi drzwi swojego domu.
Te zwierzaki znajdują u niej schronienie i opiekę. Jeśli nie uda się im znaleźć dobrego domu, zostają tam aż po kres. Nikt ich nie wyrzuca.
Te uratowane zwierzęta są dla Pani Basi całym światem. Wypełniają jej codzienność, dają jej poczucie sensu i sprawiają, że każdego dnia ma dla kogo wstać rano. Każde karmienie, każde mruczenie, każde położenie się kota obok niej jest dla niej ważne. Choć sama żyje bardzo skromnie, nigdy nie traktowała tych zwierząt jak ciężaru. Są jej rodziną, jej towarzyszami, jej codziennym światłem w cichym domu na wsi. I właśnie dlatego tak bardzo boli ją moment, kiedy zaczyna brakować karmy i środków, by dalej móc się nimi godnie opiekować.
Może ktoś zechce podarować kocią karmę.
Może ktoś pomoże wesprzeć sterylizację.
Może ktoś wpłaci choć kilka złotych aby było z czego opłacić odrobaczenia, zabezpieczyć zwierzaki na kleszcze.
Adres do wysyłki karmy: Fundacja Koniki Moniki, Zawada Nowa 22, 26-720 Zawada Nowa, tel 570 666 540 paczkomat GBL02M mail: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Bo dobro takich ludzi jak Pani Basia nie może zostać całkiem samotne.
Dziękuje każdemu, kto pomoże.
Monika
Dołącz do pomocy:
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSChcę pomóc
SYTUACJA TEODORA JEST TRAGICZNA… POMÓŻ!
PILNA ZBIÓRKA Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
AKTUALIZACJA • 02.09.2026 Lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień
Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie
PILNA ZBIÓRKA Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie!
Sparaliżowany Boluś nadal walczy o swoją sprawność
PILNA ZBIÓRKA Sparaliżowany Boluś nadal walczy o sprawność! Dla niego
Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic… Dziś prosi o wsparcie na dobry start
PILNA ZBIÓRKA Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic... 💰
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
