Tinka pogalopowała za tęczowy most…

Aktualizacja – Kochani… Tinka odeszła. Robiliśmy z weterynarzem wszystko, co było możliwe, by jej pomóc. Walczyliśmy o nią do samego końca. Kroplówki, leki, opieka, badania… Wszystko po to, by dać jej choć cień szansy.

Niestety jej ciało było już zbyt słabe. Tinka usnęła i już się nie obudziła…

To dla mnie bardzo trudny dzień. Są takie chwile, kiedy brakuje słów, by opisać to, co człowiek czuje. Zostaje tylko pustka, ogromny smutek i pytanie, dlaczego ta pomoc nie przyszła dla niej wcześniej. Miałam ogromną nadzieję, że jej stan zacznie się poprawiać. Że przyjdzie dzień, kiedy Tinka o własnych siłach wyjdzie na pastwisko. Że jeszcze pogalopuje szczęśliwie po trawie, poczuje słońce i spokój, którego tak bardzo jej brakowało przez ostatnie lata.

Ale ten dzień już nigdy nie nadejdzie. Ostatnie wydarzenia ją wykończyły. Ból, cierpienie i to wszystko, przez co musiała przejść, odebrały jej siły. Nie dała już rady…

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomagali Tince. Za każdą wpłatę, każde dobre słowo. Dzięki Wam jej ostatnie dni nie były samotne. Miała opiekę, ciepło i ludzi, którzy naprawdę chcieli ją uratować. Mam nadzieję, że tam, gdzie teraz jest, już nic jej nie boli. Że może wreszcie być wolna i szczęśliwa. Bez cierpienia, bez strachu i bez ludzi, którzy ją zawiedli.

Kochani, choć Tinka odeszła, to temat wyciągnięcia konsekwencji względem osób, które doprowadziły konia do takiego stanu, nie jest zamknięty. W poniedziałek mam spotkanie z policją w jej sprawie. Przekazane zostaną wszystkie dokumenty z obdukcji. 

Żegnaj kochana… Byłaś bardzo dzielna. Tak bardzo mi przykro, że nie udało się zrobić nic więcej.

Monika

Tinka z Pajęczna 

LEŻAŁA PRZY RAMPIE NA TARGU W PAJĘCZNIE,  A LUDZIE JĄ MIJALI

Aktualizacja 13.05.2026 – Kochani, nowe wiadomości o Tince.
Tinka jest cały czas pod opieką weterynaryjną, co bardzo jej pomaga. Leki i kroplówki, które podał lekarz sprawiły, że stała się żywsza, bardziej aktywna i zainteresowana otoczeniem. Czekamy jeszcze na wyniki krwii. Całość badań była również wykonana do obdukcji, którą zleciłam – sprawa Tinki została zgłoszona na policję, więc dokumenty są konieczne, by pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które przywiozły na targ konia w takim stanie.

Dodatkowo u Tinki wczoraj był jeszcze drugi lekarz, który ocenił jej stan kopyt oraz wykonał komplet zdjęć RTG. Niestety nie ma dobrych wieści (nie ma tu zaskoczenia) – Tinka ma uszkodzone kości kopytowe, nie wróci do pełnej sprawności nigdy, ale dzięki odpowiedniemu prowadzeniu przez lekarza i kowala otropedę – ma szansę na życie bez cierpienia. W najbliższych dniach będzie u Tinki kowal ortopeda, który oceni również stan i rokowanie oraz przeprowadzi rozczyszczanie zgodne z jej stanem zdrowia.

Po za kopytami, Tinka miała zęby w stanie tragicznym. Część bardzo mocno raniła dziąsła, sprawiając, że każde jedzenie było udręką. Zęby zostały już starnikowane, a wiek Tinki na podstawie rejestrów na zębach i ich kształtu, został oceniony na około 20 lat.  

Bardzo Wam dziękuję za pomoc dla Tinki, dzięki Wam ma zapewnioną najlepszą, możliwą opiekę. Będę do Was wracała co kilka dni z nowymi informacjami.

Monika

Szanowni Państwo,
w sobotę odbył się kolejny targ w Pajęcznie. Targ, który jest gehenną zwierząt. Ze względu na stan jednego z fundacyjnych koni nie mogłam być na miejscu. Byłam w kontakcie z osobami na miejscu, o których wiedziałam, że tam będą. 

To od nich dostałam informację o malutkiej klaczy, która leży przy rampie. Chwilę później dostałam pytanie, czy jeśli uda się ją zabrać z Pajęczna, przyjmę ją do siebie. Oczywiście nie mogłam odmówić. 

Koń jest w tej chwili u mnie w fundacji, dostał na imię Tinka.
Proszę zobaczcie film i posłuchajcie.
Film był nagrany wczoraj, po tym jak została do mnie dowieziona. 

Tinka ma ochwat. To ciężka choroba koni. Choroba bolesna. Oderwanie kości kopytowych od puszki, ich deformacja, postępujące uszkodzenie sprawiają, że dla takiego konia – jeśli nie jest leczony – każdy krok jest bolesny. Wywiezienie konia w takim stanie na targ, uwiązanie do rampy czy samochodu by go sprzedać, to znęcanie się. I nie ma co do tego żandnych wątpliwości. Ktoś zafundował jej gehennę, by zarobić.

Tinka jest koniem szukającym kontaktu z człowiekiem, gdy trochę odpoczęła, więcej stoi, jest zainteresowana otoczeniem, ma apetyt. Dziś będzie u niej lekarz, oceni stan jej zdrowia, wdroży leczenie, zrobi również obdukcję, aby można było pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które w takim stanie konia przywiozły do Pajęczna.
Kolejnym krokiem będzie wizyta kowala ortopedy, który pomoże jej wrócić do zdrowia. 

Tinka będzie wymagała wielomiesięcznego leczenia, wielu wizyt lekarza i kowala. Będzie konieczne co jakiś czas wykonywanie kontorlnych zdjęć RTG – by można było ocenić postępy w leczeniu. Będzie wymagała, podawania leków – w tym przecibólowych, suplementów, odpowiednich pasz. To wszystko koszty. 
Bardzo proszę  o pomoc dla Tinki. Dla niej dziś ważne jest każda pomoc. 
Bardzo potrzebne są pasze dla koni z ochwatem, suplementy wspierające aparat ruchu i narastanie rogu kopytowego.  Można Tinkę wspierać też regularnie obejmując opieką wirtualną.

Po wykonaniu obdukcji weterynaryjnej zostanie złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zrobię co w mojej mocy, by wyciągnięto konsekwencje zarówno względem osób, które doprowadziły ją do takiego stanu, przywiozły na targ, ale także względem tych, którzy nie reagowali, a powinni. 

Gdzie był burmistrz mieniący się miłośnikiem koni? Gdzie inspekcja weterynaryjna? Gdzie organizatorzy tego wydarzenia?  Proszę Was też wszystkich o podpisanie petycji.

To miejsce nie ma nic wspólnego z miłością do zwierząt ani troską o ich dobro. Targi stały się przede wszystkim miejscem handlu, z którego wiele koni trafia następnie do polskich i zagranicznych ubojni.

Już dość cierpienia koni. To co się dzieje w Pajęcznie czas zakończyć. Czas na zakończenie tej haniebnej tradycji. W XXI wieku nie ma miejsca na targi zwierząt.

Przekaż darowiznę z imieniem TINKA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

TINKA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Tinkę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.