Żegnaj Maniu…
Aktualizacja – Kochani, jeszcze niedawno pokazywałam Wam Manię spokojną, bezpieczną… A dziś muszę przekazać Wam bardzo smutną wiadomość.
Nasza kochana staruszka odeszła. Cichutko, spokojnie, we śnie.
Niestety nic nie dało się już zrobić. Jej zmęczone ciało po prostu nie miało już siły dalej walczyć.
Jest mi bardzo ciężko. W takich chwilach zawsze brakuje słów, zostaje tylko smutek i ogromna pustka.
Mam jednak nadzieję, że ostatni czas Mani był choć odrobinę lepszy. Że zdążyła poczuć spokój, bezpieczeństwo i troskę, której wcześniej tak bardzo jej brakowało.
Żegnaj kochana Maniu…
Dziękuję, że byłaś.
Monika
Poznajcie uratowaną Manię!
Aktualizacja 30.04.2026 – Kochani, z całego serca dziękuję Wam za podarowanie życia Mani!
Klacz jest już z nami, bezpieczna, spokojna i zaopiekowana. Odwiedził ją już weterynarz i kowal, a teraz może w końcu odpoczywać. Po tym wszystkim, co przeszła, najbardziej potrzebowała właśnie ciszy i poczucia bezpieczeństwa.
Mania nie widzi na jedno oczko, ale to nie przekreśla jej szansy na dobre życie. Wręcz przeciwnie, przed nią jeszcze wiele pięknych chwil. Spokojne dni, troska, opieka i stado, które ją przyjęło.
Kochani, to wszystko jest możliwe tylko dzięki Wam.
Dziękuję z całego serca za pomoc dla tej biednej klaczy. Podarowaliście jej najwspanialszy prezent jakim jest życie. 💛
Monika
Bardzo dziękuję za pomoc dla Mani!
Aktualizacja 16.04.2026 – Kochani, jestem Wam kolejny raz ogromnie wdzięczna, bo znów udało się dzięki Wam uratować kolejne życie. Mania nie pojedzie do rzeźni, a wróci z nami. To cudowna wiadomość… Jeszcze dziś umówię transport i dopnę formalności, a kiedy tylko będzie z nami, wrócę do Was z wieściami. Bardzo dziękuję że pomagacie, że jesteście, wspieracie… Dzięki Wam wiele istnień ma szansę na normalne życie. Dziękuję z całego serca.
Monika
Ślepa na jedno oczko Mania jedzie na rzeź
HANDLARZ CZEKA DO KOŃCA DNIA.
TO OSTATNI MOMENT NA RATUNEK!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 15.04.2026 – Kochani, udało się. Zebraliśmy zaliczkę dla Mani na czas. Z całego serca dziękuję Wam za pomoc i wsparcie.
Niestety to jeszcze nie koniec walki. Do końca dnia muszę spłacić jej życie do końca. To ostateczny termin jaki dał handlarz… Na ten moment brakuje jeszcze 1000 zł, ale do tego dochodzi też koszt transportu.
Sytuacja wciąż jest bardzo trudna. Postaram się zrobić wszystko, żeby wyciągnąć ją z tego piekła, ale sama nie dam rady…
Kochani, bardzo Was proszę, zawalczmy dziś jeszcze raz o życie tej biednej klaczy. To ostatni krok, który dzieli ją od ratunku.
Monika
Kochani, czasem trafiają się historie, których nie umiem zrozumieć ani pojąć. Takie, przy których przestaje wierzyć w ludzi i, że świat potrafi być sprawiedliwy.
Mania ma 28 lat. To całe końskie życie. Przez te wszystkie lata robiła dokładnie to, czego od niej oczekiwano. Pracowała. Niosła ludzi na swoim grzbiecie. Woziła dzieci, dorosłych, była cierpliwa, spokojna, dobra. Rodziła źrebaki, jedno po drugim, oddając swoje ciało i siły, żeby człowiek mógł mieć więcej. Musiała być dobrym koniem o żelaznym zdrowiu, bo gdyby nie to, nie dożyłaby tak sędzwego wieku.
Ale dziś… nie ma już dla niej miejsca.
Zestarzała się. Oślepła na jedno oko. Zaczęła kuleć. Już nie zarabia. Już nie jest potrzebna. Mimo dobrego pochodzenia, mimo lat pracy, mimo tego wszystkiego, co dała – nie było dla niej ani wdzięczności, ani litości.
Taki koński staruszek wymaga opieki, która zajmuje dużo więcej czasu, niż przy zdrowym zwierzęciu. Nikt nie chciał sią nią zająć.
Został tylko wyrok.
Gdy ją zobaczyłam, stała uwiązana do samochodu. Kręciła się nerwowo, jakby szukała drogi ucieczki, której nie ma. Była przerażona. W jej zachowaniu było wszystko, lęk, niepewność, napięcie. Jakby czuła, że coś złego ma się wydarzyć. Jakby wiedziała.
Handlarz chce za nią 3400 zł i powiedział że jeśli we wtorek nie dam zaliczki, w środę rano pojedzie do rzeźni. 1900 zł. Tyle dziś dzieli Manię od życia i śmierci.
Nie potrafię pogodzić się z tym, że koń, który przez 28 lat służył człowiekowi, ma tak zakończyć swoją historię. W samotności, w strachu, w bólu.
Bez jednego dobrego dnia na koniec. U mnie końskie dziadki są otoczone troską i opieką. Ale żeby tam dotarła, musimy ją dziś zatrzymać.
Proszę Was z całego serca, pomóżcie Mani. Każda wpłata ma znaczenie. Każda minuta dziś ma znaczenie. Nie pozwólmy, żeby jej życie skończyło się w taki sposób. Dajmy jej jeszcze kawałek świata, który będzie dobry.
Błagam o pomoc.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem MANIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
MANIA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Manię
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom… Teraz ma wyrok śmierci!
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom... Teraz ma wyrok śmierci!Mamy
Kropeczka urodziła się u handlarza. Człowiek już skazał ją na śmierć!
Urodziła się u handlarza.Teraz ma umrzeć razem z mamą.Pomóżcie ocalić
Gdy zachorował, przestał być potrzebny. Guliwer trafi do rzeźni
Guliwer zachorował, więc jedzie na rzeź... Handlarz czeka do czwartku
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej!
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej! Aktualizacja 21.07.2026 - Kochani, bardzo
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Dom Na ZawszePomóż nam go utrzymać❤️ Kochani, bardzo często proszę
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje














