Łagodna dołączyła do stada osiołków.
💗Dziękuję, że pomagasz ratować zwierzęta💗
Łagodna uratowana! Dziękuję!
Aktualizacja 18.08.2026 – Moi drodzy, mam dla Was cudowne wieści! Dla Łagodnej to nie koniec historii, wszystko teraz się zmieni. Udało się spłacić jej życie do końca i tym samym podarować życie. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc, niebawem ośliczka będzie z nami. Dziś zajmę się wszystkimi formalnościami i umówię dla niej transport. Jak tylko dotrze, wrócę do Was z wieściami.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc, kolejny raz udowodniliście że jeśli tylko się chce, to można wszystko. Łagodna już niebawem zacznie nowy, dużo lepszy rozdział w życiu.
Monika
Szanse na ratunek Łagodnej maleją z każdą godziną...
Termin spłaty
Aktualizacja 17.08.2026 – Kochani, pojawiło się światełko w tunelu dla Łagodnej. Ale zostały tylko 3 godziny.
O 18:00 muszę dać handlarzowi ostateczną odpowiedź. W tej chwili do pełnego ratunku Łagodnej brakuje jeszcze 700 zł. To kwota już razem z transportem do nas.
Jeszcze rano sytuacja wyglądała beznadziejnie. Teraz jesteśmy dużo bliżej, ale czas ucieka zdecydowanie za szybko. 700 zł i trzy godziny. Tyle dzieli Łagodną od bezpiecznego życia.
Będzie ciężko, ale może wydarzy się jeszcze ten jeden cud, którego tak bardzo dzisiaj potrzebujemy.
Błagam Was ostatni raz o pomoc. Spróbujmy zdążyć.
Monika
Aktualizacja 17.08.2026 – Kochani, niestety mam bardzo złe wieści…
Dziś mija ostateczny termin spłaty Łagodnej i sytuacja jest naprawdę tragiczna. Przez cały weekend zbiórka praktycznie stała w miejscu. Na ten moment do wykupu ośliczki brakuje jeszcze 1500 zł. Do tego dochodzi koszt transportu.
Handlarz zadzwonił do mnie już z samego rana. Zapytał, kiedy przyjadę się rozliczyć, bo dłużej nie zamierza czekać. Powiedział że czeka do 18, później go nie będzie…
Nie wiem, co mam robić. Ostatnie dni są koszmarnie trudne. Zbiórki ledwo idą do przodu, ja próbuję wiązać koniec z końcem i ratować kolejne zwierzęta, a czas nieubłaganie ucieka. Tutaj nie wystarczą dobre chęci. Jeśli do 18:00 nie zdążymy, całe starania przepadną…
Bardzo boję się, że nie uda nam się uratować Łagodnej.
Po tym wszystkim, co ją spotkało… Po stracie maleństwa, domu i całego świata, który znała, miała dostać od nas jedną szansę. Tak bardzo nie chcę, żeby ta historia zakończyła się właśnie teraz. Ale muszę też powiedzieć Wam prawdę. Jeśli nie zbierzemy pieniędzy na czas, nie będę już mogła zrobić nic więcej.
Bardzo proszę o pomoc. O wpłaty, udostępnienia, przesłanie jej historii dalej. Może jeszcze uda nam się dotrzeć do wystarczającej liczby osób i dokonać czegoś, co teraz wydaje się niemal niemożliwe.
Przepraszam, jeśli tym razem zawiodę. Naprawdę zrobiłam wszystko co mogłam.
Monika
Aktualizacja 15.08.2026 – Kochani, dziękuję za pomoc dla Łagodnej, zebraliśmy potrzebną zaliczkę na czas. Do poniedziałku mamy czas na wykup ośliczki, handlarz poczeka do wieczora. Bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez ten czas.
Monika
Aktualizacja – Kochani, zbliża się koniec dnia, a los Łagodnej wciąż stoi pod znakiem zapytania…
Do wymaganej zaliczki nadal brakuje 600 zł. Czas ucieka, a ja naprawdę nie wiem już, gdzie jeszcze szukać pomocy.
Przepraszam, że ponownie do Was piszę i kolejny raz proszę o wsparcie. Nie chcę być nachalna, ale nie potrafię też przestać próbować, kiedy wiem, co stanie się z Łagodną, jeśli dzisiaj nie zdążymy.
Może ta wiadomość dotrze jeszcze do kogoś, kto wcześniej nie widział jej historii. Może ktoś zechce wpłacić kilka złotych albo po prostu przekazać jej apel dalej.
Bardzo Was proszę o pomoc. Zostało 600 zł i coraz mniej czasu.
Monika
„Miałam dom. Miałam swoje maleństwo… a teraz nie mam już nic.”
Jeszcze kilka dni temu było inaczej... Znałam swoje miejsce i ludzi, którzy byli wokół mnie. Myślałam, że jestem bezpieczna i że właśnie tam spędzę swoje życie.
Pod sercem nosiłam maleństwo, moje wyczekane dziecko. Kiedy przyszło na świat, byłam szczęśliwa. Był taki mały i bezbronny. Był mój. Chciałam być przy nim, pilnować go i patrzeć, jak dorasta. Byłam wtedy najszczęśliwsza na świecie, ale wydarzyło się coś strasznego.
Kiedy rano się obudziłam, moje maleństwo się nie ruszało. Nie oddychało, a ja nie rozumiałam, co się stało. Byłam przerażona. Przyszli ludzie, słyszałam ich podniesione głosy i czułam, że są źli...
Później zabrali mnie z domu.
Teraz jestem tutaj. W obcym miejscu, którego nie znam. Nie ma mojego maleństwa, nie ma domu, nie ma nic, co znam.
A ja… mam tylko nadzieję, że jeśli umrę, znowu spotkam mojego maluszka i że śmierć przyjdzie szybko i nie będzie bolała…
Kochani, poznajcie Łagodną. Ośliczkę, której świat zawalił się w jednej chwili.
Kilka dni temu Łagodna trafiła do handlarza. Człowiek, który ją przywiózł, powiedział, że ośliczka położyła się na swoim źrebaku i maleństwo nie przeżyło. Po tym wszystkim postanowił się jej pozbyć.
Tak po prostu.
W jednej chwili Łagodna straciła swoje dziecko. Chwilę później straciła również dom. Zamiast dostać czas, opiekę i spokój po tym, co się wydarzyło, została oddana handlarzowi. Teraz nad jej własnym życiem również zawisł wyrok.
Nie potrafię sobie wyobrazić, jak ogromny ciężar spadł na tę ośliczkę. Jak bardzo musi być zagubiona. Jeszcze niedawno miała swoje miejsce i opiekowała się nowo narodzonym maleństwem. Dziś stoi sama w obcej oborze i nie wie, co ją czeka…
Historię Łagodnej opowiedział mi handlarz. Nie było mnie przy tych wydarzeniach, dlatego nie mogę powiedzieć, czy dokładnie tak wyglądały wszystkie okoliczności śmierci źrebaka.
Udało mi się wyprosić dla ośliczki szansę na wykup. Handlarz zgodził się poczekać, ale postawił jeden warunek.
Do końca dzisiejszego dnia muszę wpłacić 1500 zł zaliczki. Bez tych pieniędzy nie da nam więcej czasu na ratunek.
To bardzo dużo jak na kilka godzin. Szczególnie teraz, kiedy zbiórki praktycznie stoją w miejscu. Jest piątek, przed nami świąteczny weekend, trwają wakacje i wiele osób jest poza domem. Widzę, jak trudno jest teraz zebrać każdą kolejną kwotę i nie wiem, czy tym razem zdążymy. Ale muszę spróbować.
Łagodna nie mogła wybrać dnia, w którym straci swoje maleństwo. Nie mogła zdecydować, że chwilę później odbiorą jej również dom. Nie może też sama zawalczyć o to, żeby nie zabrano jej teraz życia.
My możemy zrobić to za nią.
Nie zwrócimy jej dziecka i nie cofniemy tego, co się wydarzyło. Możemy jednak sprawić, że ta tragedia nie będzie ostatnim rozdziałem jej historii. Możemy dać jej bezpieczne miejsce, opiekę i przede wszystkim czas, żeby mogła dojść do siebie.
Kochani, bardzo Was proszę o pomoc. Wiem, że będzie ciężko, ale nie chcę zostawić Łagodnej bez próby ratunku.
Dzisiaj potrzebujemy 1500 zł, żeby zatrzymać jej wyrok. To jej jedyna szansa na życie.
Spróbujmy ją uratować.
Monika
Pomóż uratować Łagodną
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Łagodną
SYTUACJA TEODORA JEST TRAGICZNA… POMÓŻ!
PILNA ZBIÓRKA Handlarz boi się że Teodor nie wytrzyma... MAMY
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
AKTUALIZACJA • 02.09.2026 Lato powoli dobiega końca. Przed nami jesień
Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie
PILNA ZBIÓRKA Dwa kocurki i jedna kotka proszą o wsparcie!
Sparaliżowany Boluś nadal walczy o swoją sprawność
PILNA ZBIÓRKA Sparaliżowany Boluś nadal walczy o sprawność! Dla niego
Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic… Dziś prosi o wsparcie na dobry start
PILNA ZBIÓRKA Znaleziona na ulicy Nela nie miała nic... 💰
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
