Klusia jest przeszczęśliwa!
Aktualizacja 09.07.2026 – Klusia!
Nasza dzielna dziewczynka ma już za sobą wizytę kowala oraz krótką kwarantannę. Na szczęście nie było żadnych przeciwwskazań, by mogła dołączyć do stada i ruszyć na podbój nowego domu.
Pierwsze spotkanie z końskimi kolegami i koleżankami przebiegło naprawdę pięknie. Oczywiście nie obyło się bez odrobiny brykania, wzajemnego poznawania i sprawdzania, kto jest kim. 😊 Ale bardzo szybko było widać, że stado przyjęło Klusię ciepło i serdecznie.
Nie mogę przestać się uśmiechać, kiedy widzę jak jest zadowolona. 🙂 W jej oczach widać coraz więcej spokoju. Jakby powoli zaczynała rozumieć, że ten rozdział pełen bólu i niepewności naprawdę już się skończył. Tak bardzo brakowało jej zwyczajnego życia, trawy pod kopytami, towarzystwa innych koni i poczucia bezpieczeństwa.
Kochani, Klusia żyje tylko dzięki Wam. Dzięki Waszym dobrym sercom i ogromnemu wsparciu udało się odmienić jej los. Spójrzcie tylko, jaka jest dziś szczęśliwa. ❤️ To najpiękniejszy dowód na to, że warto było o nią walczyć do samego końca.
Z całego serca dziękuję Wam za uratowanie Klusi. Dzięki Wam dostała to, na co zasługiwała od dawna.
Monika
Klusia nie pojedzie do rzeźni! Podarowaliście jej życie!
Aktualizacja 07.07.2026 – Kochani, mam dla Was wspaniałą wiadomość, Klusia jest całkowicie bezpieczna!
To już koniec jej walki o życie. Dzięki Wam udało się spłacić jej życie w całości.
Zajmę się dziś organizacją transportu, a kiedy tylko Klusia dotrze do nas, oczywiście pokażę Wam, jak odnajduje się w swoim nowym domu i jak stawia pierwsze kroki.
Z całego serca dziękuję za każdą okazaną pomoc. To dzięki Wam Klusia dostała drugą szansę i już nigdy nie będzie musiała bać się człowieka ani kolejnego wyroku. Niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami.
Monika
PILNE! OSTATNI MOMENT NA URATOWANIE CHOREJ KLUSI!
TERMIN MIJA WIECZOREM. POMOCY!
Termin spłaty:
Brakująca kwota do wykupu: 0 zł
Termin spłaty: DZISIAJ!
Aktualizacja 06.07.2026 – Dziś mija ostateczny termin spłaty Klusi…
Nie udało mi się wynegocjować ani jednego dnia więcej. Handlarz powiedział, że dziś chce zamknąć tę sprawę. Do wykupu Klusi brakuje jeszcze 1200 zł. Do tego dochodzi koszt transportu, ale teraz najważniejsze jest, by spłacić jej życie.
Nie ukrywam, że bardzo się boję. Zbiórka zwolniła, a czasu zostało już naprawdę niewiele. Tak bardzo chciałabym, żeby Klusia dostała szansę na leczenie, spokojne życie i miejsce, w którym już nikt nigdy nie będzie oceniał jej przez pryzmat tego, czy przynosi zysk.
Kochani, bardzo Was proszę o pomoc. To już ostatnia prosta i jednocześnie ostatnia nadzieja na ratunek dla tej biednej kucynki.
Jeśli możecie, dołączcie jeszcze do walki o Klusię. Każda wpłata i każde udostępnienie mogą sprawić, że zamiast rzeźni, otrzyma dobre i szczęśliwe życie.
Monika
Aktualizacja 03.07.2026 – Dziękuję z całego serca za pomoc dla Klusi. Kochani, udało się zebrać zaliczkę i tym samym odroczyć wyrok. Handlarz poczeka ze spłatą do poniedziałku. Wiem że to nie długo, ale niestety nie chciał rozmawiać o dłuższych terminach, to jedyna możliwość, by uratować Klusię przed ubojnią. Bardzo proszę o pamięć o niej przez ten czas.
Monika
Aktualizacja – Kochani… Jest już popołudnie, czasu zostało naprawdę niewiele. Do zaliczki dla Klusi brakuje jeszcze 800 zł.
Przed chwilą zadzwonił handlarz. Zapytał tylko, jak wygląda sytuacja. Powiedział, że jego zdaniem i tak nie zdążymy… Nie chcę w to wierzyć. Dopóki zostało jeszcze trochę czasu, dopóty jest nadzieja.
Bardzo Was proszę o pomoc. Jeśli każdy, kto może, dołoży choć niewielką cegiełkę, jeszcze możemy zatrzymać ten wyrok. Klusia wciąż czeka, jej życie nadal jest w naszych rękach.
Błagam, pomóżcie. Zostało naprawdę bardzo mało czasu.
Monika
Kochani, najtrudniejsze w tej pracy są nie tylko widoki, które zostają pod powiekami. Najtrudniejsze są pytania, na które nigdy nie poznam odpowiedzi.
Dlaczego źrebak został, a mama musiała odejść?
To pytanie zadaję sobie od chwili, kiedy zobaczyłam Klusię. Dziesięcioletnią kucynkę, która jeszcze niedawno wychowywała swoje dziecko. Dziś źrebak został tam, gdzie był jego dom, a ona stoi u handlarza i czeka na wyrok.
Nie wiem, co się wydarzyło. Może właściciel uznał, że leczenie ochwatu jest zbyt kosztowne i się go nie podejmie, a może zabrakło cierpliwości. A może po prostu łatwiej było sprzedać chorą kucynkę niż dać jej szansę. Tego już się nie dowiem.
Wiem tylko, że Klusia została sama.
Kiedy obserwowałam ją przez dłuższą chwilę, nie mogłam przestać myśleć o tym, że jeszcze niedawno była mamą. Zwierzęta również tworzą więzi.
Szukają siebie, wołają, tęsknią. Tego nie da się tak po prostu wymazać.
A teraz została jej już tylko samotność i ból.
Rozmowa z handlarzem nie była łatwa, powiedział, że nie zamierza długo czekać. Po wielu prośbach zgodził się na jedno. Jeśli do końca dzisiejszego dnia wpłacę 1700 zł zaliczki, odroczy wywóz i da nam czas do poniedziałku na spłatę reszty. Jeśli nie… Klusia jeszcze w tym tygodniu pojedzie do rzeźni.
Drodzy Państwo, bardzo chciałabym, żeby ta historia miała inne zakończenie.
U nas czeka na nią miejsce. Czeka leczenie, opieka i ludzie, którzy zrobią wszystko, by przestała cierpieć. Ale żeby to było możliwe, musimy najpierw ocalić jej życie.
Bardzo Was proszę o pomoc dla Klusi. Spróbujmy wspólnie sprawić, żeby ten rozdział nie był ostatnim. Choć dziecka już jej nie oddamy, możemy podarować jej coś, czego nikt nie będzie mógł już odebrać.
Bezpieczną przyszłość i dobre życie.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem KLUSIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
KLUSIA
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Klusię
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom… Teraz ma wyrok śmierci!
Tofi jeszcze chwilę temu miała dom... Teraz ma wyrok śmierci!Mamy
Kropeczka urodziła się u handlarza. Człowiek już skazał ją na śmierć!
Urodziła się u handlarza.Teraz ma umrzeć razem z mamą.Pomóżcie ocalić
Gdy zachorował, przestał być potrzebny. Guliwer trafi do rzeźni
Guliwer zachorował, więc jedzie na rzeź... Handlarz czeka do czwartku
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej!
Potrzebne wsparcie dla osieroconej Maleńkiej! Aktualizacja 21.07.2026 - Kochani, bardzo
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Dom Na ZawszePomóż nam go utrzymać❤️ Kochani, bardzo często proszę
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
















