Jadzię i Ciapkę odwiedził dentysta. Reszta tylko zazdrościła! 😅

Aktualizacja 24.10.2025 – Kochani, Jadzię i Ciapkę odwiedził koński dentysta, a w tym czasie reszta naszej małej załogi… Również domagała się przeglądu swoich ząbków! Jak widać, nie wszyscy tak bardzo chcą unikać podstawowych badań. 😅

Chciałbyś zostać domem adopcyjnym? Zajrzyj tutaj – https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/

Jadzia po kwarantannie. Poznajcie naszą nową przyjaciółkę!

Aktualizacja 03.10.2025 – Kochani, Jadzia dotarła do nas i śmiało można powiedzieć, że w jej życiu rozpoczęła się złota jesień.🍁
Całe życie ciężko pracowała i przyszedł czas na zasłużoną emeryturę, a nie śmierć w rzeźni o którą się otarła.
Jest już po krótkiej kwarantannie i teraz zostaje już jej jedynie sielanka i spokojne życie, bez presji i strachu.

Bardzo Wam dziękuję za podarowanie jej drugiej szansy i zapraszam serdecznie na film. 🙂

Jadzia uratowana! Ogromnie dziękuję za pomoc!

Aktualizacja 26.09.2025 – Moi drodzy, niosę dobre wieści o Jadzi! Kucka jest uratowana i niebawem będzie z nami. Udało się jej pomóc w zaledwie 2 dni, za co z całego serca Wam dziękuję. Będę niebawem Was informować, jak tylko dojedzie. Czekać ją będzie wizyta weterynarza i kowala, a potem krótka kwarantanna. 

Dziękuję jeszcze raz i proszę, byście zajrzeli jeszcze do Gburka. On niestety może nie mieć tyle szczęścia.

Monika

Stara, zmęczona i niechciana Jadzia o świcie jedzie na rzeź!

DO WYKUPU BIDULKI BRAKUJE 850 ZŁ! MUSIMY DZIŚ ZDĄŻYĆ

Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0 zł + transport

Termin spłaty: DZISIAJ

Aktualizacja 25.09.2025 – Kochani, właśnie wróciłam od handlarza, z którym musiałam rozliczyć się z zaliczki za życie Jadzi. Niestety nie mam dobrych wieści. Handlarz miał zaczekać do piątku, ale okłamał mnie i powiedział że jeśli chcę jeszcze kiedykolwiek zobaczyć Jadzię, muszę spłacić ją w całości dziś.

Widziałam ją… Bidulka była przerażona, wciąż stoi tam i czeka na ostateczną decyzję.

Do pełnego wykupu Jadzi brakuje już tylko 850 zł. Dojdzie jeszcze transport, ale to już mniejszy problem. Najważniejsze jest teraz jedno – zdążyć.

Proszę Was z całego serca, podzielcie się jej apelem, pomóżcie, jeśli możecie. Dla Jadzi to kwestia życia i śmierci. Musi się udać…

Monika 

Aktualizacja – Kochani, nie wiem co Wam powiedzieć, dzień dobiega końca, handlarz wydzwania i straszy…

Sytuacja Jadzi jest tragiczna, do zaliczki brakuje nadal 600 zł, a czasu jest coraz mniej. Nie wiem czy uda się jej pomóc, nie mam już pomysłu do kogo dzwonić, gdzie się odezwać i błagać o wsparcie. Dla Jadzi to jedyna nadzieja na ratunek, a wszystko niestety dzieje się przeciwko niej. 

Jeśli nie wpłacę tych pieniędzy, jutro ją wywiozą. Odebrałam telefon od handlarza, który już szykuje bidulkę do transportu.

Prosiłam, błagałam go, by dał mi chociaż kilka godzin więcej, ale wszystko na nic. Obawiam się najgorszego… Przepraszam Was z całego serca jeśli zawiodę, ale nie wiem już co robić.

Monika

„Mam na imię Jadzia.
Całe życie byłam tylko dodatkiem do czyjegoś życia.
Przerzucana z rąk do rąk, nigdy nigdzie nie zostałam na dłużej.
Czasami woziłam dzieci, czasami dawałam im uśmiech, ale kiedy zapadał wieczór, zostawałam sama. Sama ze swoim bólem, zmęczeniem i świadomością, że dla nikogo nie jestem ważna.

Nigdy nikt mnie nie pokochał na zawsze. Nigdy nie dostałam domu, w którym mogłabym wreszcie odpocząć. A teraz, po latach tułaczki, trafiłam tutaj… Gdzie śmierć czuć w powietrzu. Boję się, bardzo… Ale nie dam rady uciec. Nie potrafię… ”

Kochani, spójrzcie na nią…
Stara, zmęczona, wyniszczona. Ile bólu musiała znieść przez całe życie? Ile razy cierpiała w ciszy? A teraz, kiedy już nikt jej nie potrzebuje, dostała wyrok, śmierć w miejscu, z którego już nie da się uciec.

Ale dla Jadzi jest miejsce, jest opieka i czas, by mogła wreszcie odetchnąć spokojnie. Niestety brakuje jednego, pieniędzy, by podarować jej godną emeryturę.

Handlarz wycenił Jadzię na 3400 zł. Zgodził się na płatność w zaliczce i jednej racie. Odroczy jutrzejszy wywóz, ale pod warunkiem, że do wieczora wpłacę 2200 zł zaliczki. Już dałam mu 300 zł, ale wciąż brakuje 1900 zł, które musimy zebrać jeszcze dziś, jeśli jeszcze ma się coś zmienić.

Nie wiem, czy Jadzia kogokolwiek poruszy, czy ktoś zechce pomóc starej, smutnej kucynce. Ale muszę spróbować. Razem ocaliliśmy już tyle istnień, Jadzia też może do nich dołączyć.

Jeśli uda się zebrać zaliczkę na czas, do końca tygodnia trzeba będzie spłacić resztę. Nie wiem, czy się uda. Ale nie mogę odwrócić wzroku, gdy patrzę w jej oczy pełne rezygnacji i smutku, bardzo mnie to przygnębia, że bidulka jest w tak trudnej sytuacji.

Kochani, proszę Was z całego serca o pomoc dla Jadzi. Jeszcze jest iskierka nadziei, że zamiast rzeźni dostanie dom, troskę i spokojną emeryturę bez bólu i strachu. Ale czasu jest dramatycznie mało. Zegar ruszył, nie wiem czy czasu nam starczy, ale wierzę że tak.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem JADZIA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

JADZIA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Jadzię

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.