Podarowaliście Guliwerowi życie! Ogromnie dziękuję!
Aktualizacja 02.08.2026 – Kochani… Udało się. Guliwer jest bezpieczny!
Nie potrafię opisać, jak wielką ulgę dziś czuję, bo miałam chwile zwątpienia… A jednak… Dzięki Wam Guliwer dostał swoją szansę.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto dołożył choćby najmniejszą cegiełkę do jego ratunku. Za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każde dobre słowo i każdą myśl skierowaną w jego stronę. To właśnie Wy odmieniliście jego los na zawsze.
Zajmę się organizacją transportu, a gdy tylko Guliwer bezpiecznie do nas dotrze, wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Czeka go nowy rozdział życia, taki, w którym nikt nie będzie już patrzył na niego przez pryzmat zysku. Wreszcie będzie mógł po prostu być koniem.
Dziękuję Wam z całego serca. Bez Was ten dzień nigdy by nie nadszedł.
Monika
Przed nami ostatnia prosta do ratunku Guliwera
Termin spłaty:
Aktualizacja 01.08.2026 – Kochani, dziś jest ostateczny termin Guliwera…
Bardzo przepraszam, że piszę do Was w sobotę, ale nie miałam innego wyjścia. To właśnie tylko do dzisiaj udało mi się wynegocjować z handlarzem dodatkowy czas. Dłużej już nie poczeka.
Do wykupu Guliwera brakuje jeszcze 700 zł, a do tego musimy opłacić jego transport.
Drodzy Panstwo, to już naprawdę ostatni krok. Bardzo proszę, nie zatrzymujmy się teraz, kiedy jest już tak blisko ratunku. Czas mamy tylko do wieczora. Jeśli dziś uda się zamknąć zbiórkę, Guliwer wróci z nami i po raz pierwszy w życiu będzie mógł po prostu być koniem, od którego nikt niczego już nie oczekuje.
Błagam Was o jeszcze jeden wysiłek. Pomóżcie go ocalić.
Monika
Aktualizacja 30.07.2026 – Kochani, nie wiem jak Wam dziękować. Udało się zebrać kolejną ratę dla Guliwera. Został już ostatni krok do ratunku. Do soboty handlarz czeka na rozliczenie, na ten moment do wykupu brakuje jeszcze 1300 zł + dochodzi koszt transportu. Bardzo proszę, pamiętajcie o nim, jesteśmy już tak blisko. Musi się udać.
Monika
Aktualizacja 29.07.2026 – Kochani, nie będę ukrywać, jak wygląda sytuacja Guliwera. Jest bardzo źle…
Przez prawie tydzień nie udało się zebrać nawet połowy kwoty potrzebnej do jego wykupu. Po przeliczeniu wszystkich wpłat wciąż brakuje 2900 zł, a do tego musimy jeszcze opłacić transport.
Szczerze mówiąc, nie widzę szans, żeby w do końca dzisiejszego dnia udało się zebrać tak dużą kwotę. Musiałby wydarzyć się cud.
Zadzwoniłam dziś do handlarza i powiedziałam mu wprost, jak wygląda sytuacja. Nie krył zdenerwowania. Powiedział, że czeka już zbyt długo i nie zamierza dłużej trzymać konia. Błagałam go o jeszcze jedną szansę. O kolejne godziny dla Guliwera.
Po długiej rozmowie zgodził się na jedno. Jeśli jeszcze dziś wpłacę przynajmniej połowę brakującej kwoty, poczeka z ostatecznym rozliczeniem do soboty. To oznacza, że do końca dzisiejszego dnia musimy zebrać jeszcze 1400 zł.
Kochani, zbiórka dla Guliwera od początku idzie bardzo ciężko. Dlatego każdy dodatkowy dzień, każda wynegocjowana godzina są dla niego bezcenną szansą na życie.
Bardzo Was proszę, nie zostawiajmy go teraz, kiedy jest tak blisko ratunku. Jeśli dziś nie uda, wszystko, o co walczyliśmy przez ostatnie dni, może przepaść.
Błagam o pomoc dla Guliwera. Od tego zależy jego życie.
Monika
Aktualizacja 23.07.2026 – Serdecznie dziękuję za pomoc dla Guliwera. Kochani, udało się zebrać drugą ratę, choć łatwo nie było… Handlarz chciał rozliczenia do poniedziałku, ale udało mi się wyprosić go, by poczekał do środy. Nie wiem mimo to czy zdążymy, bo do wykupu brakuje jeszcze ponad 4000 zł, do tego dochodzi koszt transportu… To bardzo dużo. Mimo to, musimy spróbować. Guliwer nie ma już nikogo, kto stanie w jego obronie. Bardzo proszę, pomóżcie mi go uratować.
Monika
Aktualizacja 23.07.2026 – Kochani, dziś ważą się dalsze losy Guliwera.
To dziś przypada termin spłaty drugiej raty za jego życie. Handlarz zgodził się poczekać tylko do wieczora.
Do drugiej raty za jego życie brakuje jeszcze 1300 zł.
Moi drodzy, jeśli dziś zdążymy, do uratowania Guliwera zostanie już tylko ostatni krok – końcowy wykup. Byłoby ogromnie smutno przegrać, kiedy jesteśmy już tak blisko, kiedy Guliwer jest o krok od ratunku.
Dajmy Guliwerowi szansę na spokojne życie, którego nigdy nie miał. Nie odwracajmy wzroku, nie teraz…
Monika
Aktualizacja 21.07.2026 – Moi drodzy, udało się! Zebraliśmy potrzebną zaliczkę dla Guliwera, za co ogromnie Wam dziękuję. Handlarz poczeka na drugą ratę do czwartku, musimy do tego dnia zebrac niestety kolejne 2500 zł. Jeśli się jednak uda, przed nami zostanie już tylko wykup. Nie będzie łatwo, ale musimy spróbować. Albo Guliwer wróci z nami, albo trafi na ubój i tam już nikt mu nie zdąży pomóc.
Monika
Człowiek zarabiał na nim przez całe życie. Dziś chce zarobić po raz ostatni…
Kochani, poznajcie Guliwera.
To potężny, zimnokrwisty ogier, który przez ponad dziesięć lat nie znał niczego poza hodowlą. Miał licencję na krycie klaczy. Przez lata rodziły się po nim źrebaki, które trafiały na ubój. Im większe były, tym więcej warte, a Guliwer był dokładnie takim koniem, jakiego oczekiwano – silnym, dużym i ciężkim. Przynosił zysk.
Nikt nie zastanawiał się nad tym, czego potrzebuje. Liczyło się tylko to, że spełnia swoją rolę. Ale teraz to wszystko się skończyło.
Guliwer zachorował, pojawiła się przepuklina. W jednej chwili z cennego ogiera stał się problemem. Zamiast leczenia zapadła decyzja, że pojedzie na rzeź.
Kochani, handlarz wie że za Guliwera dostanie w rzeźni dużo. Wie też, że i ja chciałabym mu pomóc, ale jeśli chcę go uratować, muszę działać natychmiast. Udało mi się wyprosić jedną szansę, zgodził się rozłożyć płatność na raty, ale tylko pod warunkiem, że jeszcze dziś wpłacę zaliczkę w wysokości 1800 zł. Jeśli nie zdąże, jutro go wywiozą. Całe życie Guliwera zostało wycenione na 9000 zł.
Kochani, takich historii są setki. Dopóki zwierzę przynosi dochód, jest potrzebne.
Kiedy zaczyna chorować i wymaga opieki, nagle staje się ciężarem. Wtedy najłatwiej zamienić je na pieniądze.
Nie chcę, żeby właśnie tak zakończyło się życie Guliwera.
Wiem, że kwota jest duża. Wiem też, że bardzo często proszę Was o pomoc. Ale jeśli dziś nie spróbujemy go uratować, nie będzie już kolejnej okazji.
Bardzo Was proszę o wsparcie. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliżają Guliwera do życia, w którym po raz pierwszy nikt nie będzie od niego niczego wymagał.
Spróbujmy go uratować.
Monika
Pomóż uratować Guliwera
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Guliwera
Dwie suczki proszą o wsparcie sterylizacji
PILNA ZBIÓRKA DWIE SUNIE PROSZĄ O wsparcie sterylizacji. 💰 Potrzebna
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Bezpieczna przystań dla naszych seniorów Dom na Zawsze Tutaj kończy
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się
Gaja – kolejne wieści
Gaja - kolejne wieści Kochani, czas na kolejne wieści o
