Fiona rozgląda się za domem adopcyjnym

Aktualizacja 27.01.2026 – Kochani, piękna i sympatyczna Fiona rozgląda się za swoim wymarzonym domem adopcyjnym. Klacz przyszła na ten świat w marcu 2015 roku. Jest bardzo spokojna, miła i zrównoważona. Nie wdaje się w konflikty z innymi członkami stada, nie kopie, ani nie gryzie. Nie sprawia żadnych problemów, wobec ludzi również jest delikatna. Została zaszczepiona oraz odrobaczona, posiada paszport.

Fiona z pewnością będzie wspaniałą towarzyszką i przyjaciółką. Jedyne czego potrzebuje to dobrej opieki i człowieka, który ją pokocha. Jeśli ktoś z Was ma możliwość i chciałby podarować jej dom to gorąco zachęcam. Zapraszam do kontaktu i wypełnienia formularza adopcyjnego na stronie.

WAŻNE
Szukamy domów, w których koń to przyjaciel.
Wymagamy podpisania umowy.
Adopcja realna to jedna z form pomocy. Koń lub osiołek znajduje nową rodzinę, a w stajni fundacyjnej zwalnia się miejsce na kolejnego w potrzebie.
Co musisz wiedzieć przed adopcją?
* konia nie można sprzedać ani rozmnażać
* adopcja konia to przyjęcie do siebie nowego członka rodziny – szukamy domów kochających i odpowiedzialnych
* zarobkowe użytkowania konia jest kategorycznie zabronione
* obowiązuje umowa adopcyjna
* adoptujący musi być pełnoletni
* powinieneś mieć podstawową wiedzę nad opieką nad koniem
* nie musisz mieć swojej stajni, koń może stać w pensjonacie
* koń może mieszkać w stajni, bądź być utrzymywany wolnowybiegowo (to preferujemy!)
* adopcja nie jest płatna, jednakże koszty transportu, utrzymania itd. są po stronie adoptującego
* koń lub osiołek musi mieć przynajmniej jednego przedstawiciela swojego gatunku do towarzystwa (można adoptować więcej niż jedno zwierzę)
Jeśli szukasz dla siebie końskiego towarzysza, zapraszamy do wypełnienia formularza. To pierwszy, podstawowy krok w przypadku adopcji: formularz jest dostępny TUTAJ – https://www.konikimoniki.org.pl/adopcja-realna/

Fiona dotarła bezpiecznie! Dziękuję za pomoc!

Aktualizacja 10.12.2025 – Kochani, Fiona dotarła do nas bezpiecznie i już zdążyła zapoznać się z weterynarzem oraz kowalem. Musimy poświęcić trochę uwagi jej zdrowiu, ale wszystko jest na dobrej drodze.

Dziewczynka jest przesympatyczna, ale niestety bojaźliwa. Potrzebuje jeszcze czasu, aby zaufać człowiekowi. U nas będzie miała go pod dostatkiem, nareszcie jest w pełni bezpieczna.
Z całego serca dziękuję za ocalenie jej życia.

Monika

Podarowaliście Fionie najwspanialszy prezent jakim jest życie!

Aktualizacja 02.12.2025 – Moi drodzy, mam bardzo dobre wieści. Fiona jest w pełni bezpieczna i już niebawem będzie z nami. Udało się spłacić bidulkę u handlarza na czas, za co z całego serca wszystkim dziękuję. Walka była trudna, jak zwykle pełna emocji, ale udało się, a to jest najważniejsze. Niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami, a dziś proszę byście zajrzeli do Zosi. Malutka ma ostatnie godziny na ratunek.

Monika

Fiona już zawsze będzie kulawa. Dlatego ludzie wysłali ją na pewną śmierć!

SYTUACJA JEST BARDZO ZŁA!
Termin spłaty mija za: 
Dni
Godziny
Minuty
Sekundy

Brakująca kwota do wykupu: 0

Termin spłaty: DZISIAJ!

Aktualizacja 01.12.2025 – Kochani, dziś termin ostatecznego rozliczenia za życie Fiony. Przez cały weekend robiłam, co mogłam, ale zbiórka praktycznie stała w miejscu. Nie ruszyło się nic. A Fiona wciąż stoi tam sama, przerażona i z wyrokiem śmierci.

Brakuje wciąż 1400 zł, a do tego dojdzie koszt transportu. Tego nie da się odłożyć na jutro, nie da się przesunąć, wybłagać kolejnego dnia. Handlarz jest nieugięty.  Serce mi pęka, bo Fiona naprawdę nie zasłużyła na taki koniec. Kulawy koń, który całe życie służył człowiekowi, dziś pozostawiony na pastwę ludzi, którzy widzą w niej tylko kilogramy mięsa.

Zaczął się grudzień, miesiąc pięknych słów, światełek, dobroci. Ale dla handlarzy i rzeźni to nie ma żadnego znaczenia. Tu nie ma świąt. Tu nie ma współczucia. Tu liczy się tylko termin i pieniądz.

Kochani, błagam o pomoc. To może być ostatni dzień życia Fiony. Ostatnia godzina, ostatnia szansa, by jej historia nie skończyła się w ciszy ubojni. Jeśli dziś nic nie zrobimy, jutro nie będzie już kogo ratować.
Proszę z całego serca o pomoc dla tej biednej klaczy.

Monika

Aktualizacja 29.11.2025 – Mamy zaliczkę dla Fiony! Kochani, termin rozliczenia ostatecznego w poniedziałek. Bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez ten czas.

Monika

Aktualizacja 28.11.2025 – Kochani, mamy tylko kilka godzin, sytuacja jest bardzo zła… Proszę, pomóżcie ją uratować. Ona nie zasłużyła na taki koniec!

Monika

Kochani, los Fiony jest jednym z tych, które na długo pozostają w pamięci. To historia pełna niesprawiedliwości, ludzkiej wygody i smutku, który trudno opisać słowami.

Fiona miała dom.
Miała swoje miejsce, swoich ludzi, swoje codzienne obowiązki i chwilę spokoju. Była potrzebna, dopóki była zdrowa. Dopóki chodziła równo, dopóki „nadawała się” do wszystkiego, czego od niej wymagano.

A potem zaczęła kuleć. I wtedy nagle jej wartość w oczach człowieka przestała istnieć. Nie dlatego, że przestała być kochana, ale dlatego, że stała się problemem. Kulawizna Fiony jest trwała, nie do wyleczenia. Nie będzie już koniem, który może pracować, jeździć czy „zarabiać na siebie”. Została skreślona w jednej chwili, tak, jak robi się to z przedmiotem, który się zepsuł.

Jej właściciel wiedział, że nikt nie kupi kulawca. Wiedział, że na rynku koń z trwałą kontuzją jest „bez wartości”. I dlatego postanowił sprzedać ją do handlarza, mając pełną świadomość, dokąd dalej pojedzie i jaki los ją czeka.

Fiona trafiła do miejsca, w którym strach czuć jeszcze zanim przekroczy się próg. 

Odór moczu przerażonych zwierząt, ich echo rżenia, które błaga o pomoc… Ściany, które widziały zbyt wiele istnień, zbyt wiele dramatów.

Ona tam stoi, przerażona, zagubiona, zdezorientowana. Patrzy w oczy każdemu, kto się zbliży, jakby pytała o jedno: „Dlaczego?” A ja czułam jej strach, gdy do niej podeszłam. Jej ciało drżało, próbowała się cofnąć, jakby przeczuwała, że to miejsce jest ostatecznym przystankiem.

I jak zwykle usłyszałam od handlarza to, co słyszę za każdym razem: „Po co ci takie kaleki?” Tego nawet nikt nie chce oglądać.”

Ale ja wiem, że każde życie ma wartość. Wiem, że Fiona może jeszcze przeżyć spokojne, dobre lata. Wiem, że kulawy koń też zasługuje na czułość, troskę i bezpieczeństwo. Tylko że sama jej nie uratuję. To jest prawda, której nie jestem w stanie przeskoczyć.

 

Kochani, życie Fiony kosztuje 5700 zł. Handlarz zgodził się poczekać do piątku na połowę kwoty, to wszystko, co udało mi się wynegocjować. Jeśli się uda zebrać zaliczkę, po weekendzie będziemy musieli spłacić resztę, inaczej Fiona pojedzie tam, skąd już się nie wraca.

Nie wiem, czy ktoś zechce pomóc kulawemu koniowi. Nie wiem, czy Fiona poruszy serca tak, jak poruszyła moje. Racjonalnie patrząc, jej szanse są niewielkie… Ale emocjonalnie, wiem, że warto o nią walczyć.

Proszę Was o pomoc dla niej. Nie pozwólmy, aby jej historia zakończyła się w miejscu przepełnionym strachem i cierpieniem, tylko dlatego, że ktoś kiedyś uznał, iż przestała być „potrzebna”.

Fiona nie zawiniła niczym. Zasługuje na to, by żyć. Zasługuje na to, by ktoś wreszcie zawalczył o nią tak, jak ona przez całe życie starała się zasłużyć na uwagę człowieka.
Bardzo proszę o pomoc dla tej biednej duszyczki. To jej jedyna szansa.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem FIONA na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna

 

Wyślij SMS o treści

FIONA

 

na numer 7420

(koszt 4,92 pln)

 

na numer 7911

(koszt 11,07 pln)

 
Regulamin tapet

Ratuję Fionę

wybierz kwotę

lub

Previous Post
Newer Post
Cart

Brak produktów w koszyku.