Antosia uratowana! Dziękuję za pomoc!
Aktualizacja 04.08.2026 – Kochani, mam bardzo dobre wieści w sprawie Antosi. Udało się spłacić jej życie do końca i tym samym jest ona w pełni bezpieczna! Dziś zajmę się organizacją transportu i niebawem wrócę do Was z kolejnymi wieściami. Dziękuję Wam że nie zostawiliście jej samej, ja bez Was też nie dałabym rady jej ocalić. To Wasza zasługa, dziękuję jeszcze raz.
Monika
PILNE! Ostatnie godziny na ratunek ośliczki Antosi!
Termin spłaty
Aktualizacja 03.08.2026 – Drodzy Państwo, dziś wszystko rozstrzygnie się w sprawie Antosi.
Do wykupu brakuje jeszcze 1100 zł. Później pozostanie jeszcze transport, ale teraz najważniejsze jest, by spłacić jej “dług” u handlarza. To właśnie od tego zależy jej życie.
Kochani, dla Antosi znajdzie się u nas miejsce. Miejsce na spokojne życie, bez strachu o jutro. Brakuje tylko tego jednego kroku, który pozwoli jej tu dotrzeć.
Bardzo proszę, spróbujmy dokończyć to, co wspólnie zaczęliśmy. Byłoby ogromnie smutno przegrać teraz, kiedy jesteśmy już tak blisko. Antosia nie ma nikogo poza nami i jeśli dziś jej nie pomożemy, nie będzie kolejnej szansy.
Z całego serca proszę o pomoc.
Monika
Aktualizacja 01.08.2026 – Moi drodzy, udało się zebrać zaliczkę dla Antosi, za co z całego serca dziękuję. Do poniedziałku handlarz zaczeka z rozliczeniem, na ten moment brakuje jeszcze 1400 zł, by Antosia była bezpieczna. Bardzo proszę, pamiętajcie o niej przez weekend.
Monika
Kochani, są takie historie, w których nie ma winnych. Jest tylko choroba, bezradność i zwierzę, które nagle traci cały swój świat.
Poznajcie Antosię. Starszą ośliczkę, która jeszcze do niedawna miała dom. Miała swojego człowieka, znała każdy zakątek podwórka, swoje miejsce przy paśniku i spokojną codzienność. Miała kogoś, kto się o nią troszczył.
Niestety życie bywa okrutne.
Jej właściciel ciężko zachorował, nie był już w stanie zajmować się swoimi zwierzętami i musiał podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu. Sprzedał je, bo nie miał innego wyjścia.
Nie można za to nikogo oceniać. Czasami los stawia człowieka pod ścianą i odbiera mu możliwość wyboru. Najbardziej cierpią wtedy zwierzęta.
Antosia nie rozumie, dlaczego nagle zniknął jej dom. Dlaczego nie ma już znajomych głosów, dlaczego zamiast spokojnego życia stoi dziś w obcej oborze. Przecież jeszcze chwilę temu wszystko było normalnie.
Ledwo trafiła do handlarza, a już usłyszałam, że ma pojechać najbliższym transportem do rzeźni. Tak po prostu. Jakby całe jej życie nie miało żadnego znaczenia.
Kiedy podeszłam do niej, spokojnie wyciągnęła do mnie pyszczek. Nie było w niej złości ani strachu. Było tylko ciche zaufanie, które łamie serce. Bo Antosia wciąż wierzy człowiekowi, mimo że ten dziś chce skreślić ją z tego świata.
Kochani, wynegocjowałam u handlarza kilka dni. Powiedział, że poczeka ze spłątą, ale warunkiem jest zaliczka. Jeśli do końca dzisiejszego dnia wpłacę 1500 zł, odwoła transport i poczeka z resztą pieniędzy do poniedziałku. To niestety jedyna możliwość, by pomóc Antosi. Jeśli dziś się nie uda, ośliczk pojedzie na rzeź, a stamtąd nie ma już powrotu.
Wiem, że ten tydzień był dla wszystkich bardzo intensywny. Ratowaliśmy życia niemal każdego dnia. Nie planowałam kolejnego apelu, miało być już spokojniej…
Ale ja nie potrafię odwrócić wzroku i odejść. Nie wtedy, kiedy przede mną stoi niewinne zwierze, z wyrokiem i bez szans na ucieczkę.
Moi drodzy, spróbujmy jeszcze raz. Może gdzieś jest ktoś, kto zechce podarować Antosi jeszcze jedną szansę. Szansę na spokojną starość, na bezpieczny dom i ludzi, którzy już nigdy jej nie opuszczą.
Najbliższe godziny będą dla niej decydujące.
Monika
Pomóż uratować Antosię
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Antosię
Dwie suczki proszą o wsparcie sterylizacji
PILNA ZBIÓRKA DWIE SUNIE PROSZĄ O wsparcie sterylizacji. 💰 Potrzebna
Dom na zawsze. Pomóż nam go utrzymać.
Bezpieczna przystań dla naszych seniorów Dom na Zawsze Tutaj kończy
Jaga po operacji, niestety konieczna była amputacja
JAGA PO OPERACJINIE UDAŁO SIĘ URATOWAĆ NOGI 11.06.2026 Kochani... Nie zawsze udaje
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU
NOWE WIEŚCI O SPARALIŻOWANYM BOLUSIU Aktualizacja 01.06.2026 - Kochani, cały czas
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się z porzuconymi zwierzętami
Pani Basia żyje skromnie, ale tym co ma dzieli się
Gaja – kolejne wieści
Gaja - kolejne wieści Kochani, czas na kolejne wieści o
