Stan Tadka się pogorszył…
Nie wiem co będzie dalej…
Aktualizacja 14.05.2026 – Kochani, przychodzę z kolejnymi wieściami o Tadku. Odbyłam kilka wizyt w ostatnich dniach, poniżej znajdziecie opis wszystkich badań i zaleceń od weterynarzy. Aktualnie Tadek jest ze mną w domu, odpoczywa…
Bardzo proszę o trzymanie kciuków za niego, nie jest łatwo, ale nie poddamy się. Tadek dzięki Wam ma zapewnioną najlepszą opiekę, za co z całego serca dziękuję. Będę Was informowała na bieżąco, jak wygląda sytuacja.
Monika
Aktualizacja 12.05.2026 – Kochani, stan Tadka bardzo się pogorszył…
Ostatniej nocy wydarzyło się coś, czego bardzo się bałam. Maluszkowi pękł ropień. Zrobiła się ogromna, bolesna rana i musiałam natychmiast jechać z nim do weterynarza.
Tadek bardzo cierpiał… Był osłabiony, obolały i taki strasznie smutny. Patrzyłam na niego i serce mi pękało, bo jeszcze niedawno miałam nadzieję, że najgorszy horror już się skończył. Niestety los znowu wystawił go na kolejną próbę…
Na miejscu udało się oczyścić ranę. Weterynarz założył sączek i teraz pozostaje nam czekać oraz bardzo uważnie go obserwować. Rokowania są niestety bardzo ostrożne. Najbliższe godziny będą kluczowe.
Bardzo się o niego boję.
Nie wiem, co będzie dalej. Nie wiem, co przyniosą kolejne dni…
Kochani, bardzo proszę Was o dalsze wsparcie dla Tadka. Koszty leczenia niestety cały czas rosną, ale nie mogę mu odmówić pomocy. On sam sobie nie poradzi. To biedny, skrzywdzony maluszek, który znalazł się w sytuacji, na którą nie miał żadnego wpływu.
Tadek na nas liczy…
Błagam, pomóżcie mu dalej walczyć.
Monika
Aktualizacja 08.05.2026 – Kochani, Tadek jest już po operacji.
To był bardzo trudny i skomplikowany zabieg. W złamanej nodze zostały umieszczone śruby usztywniające oraz specjalna płytka, która ma dać mu szansę na powrót do sprawności.
Patrzyłam na tego biednego maluszka i serce mi pękało. Jeszcze kilka dni temu był wolnym, niezależnym kotem, który chodził własnymi ścieżkami i żył po swojemu. Dziś leży obolały, zmęczony i cichy, jakby cały ten ból odebrał mu siły.
Tadek wrócił już ze mną do domu i powoli dochodzi do siebie. Przed nim bardzo trudny czas.
Będzie wymagał intensywnej opieki przez najbliższe dni, później rehabilitacji i kolejnych wizyt kontrolnych.
Droga do zdrowia będzie długa, ale wierzę, że najgorszy horror jest już za nami.
Kochani, bardzo Was proszę, trzymajcie kciuki za tego dzielnego maluszka. Wycierpiał naprawdę bardzo dużo… Ale dzięki Waszej pomocy wszystko udało się zrobić na czas. Dzięki Wam dostał szansę.
Nie wiem, jak mam Wam dziękować za wsparcie, dobre słowa i pomoc dla Tadzia. Bez Was nie byłoby to możliwe.
Monika
Kochani, są takie koty, które kochają wolność bardziej niż pełną miskę. Taki jest Tadzio. Od lat był częścią krajobrazu na naszej okolicy, niby blisko, a jednak zawsze na własnych warunkach. Pan samego siebie, dumny mieszkaniec siana i miłośnik wygrzewania się na słońcu. Nigdy o nic nie prosił…
Wczoraj ten świat Tadzia się zawalił.
Znalazłam go wieczorem. Nie uciekał. Nie przemykał między końmi, tylko płakał. Ten dźwięk, żałosne, rozdzierające serce zawodzenie, będzie mi się śnił po nocach. Tadzio, który zawsze radził sobie sam, tym razem nie mógł się nawet poruszyć.
Myślałam, że to tylko zadrapanie. Rzeczywistość w klinice okazała się jednak dużo gorsza… Bo noga Tadzia jest zgruchotana.
Zdjęcia RTG nie pozostawiają złudzeń. Ból, w jakim trwa ten kot, jest nie do opisania, a przecież on nie rozumie, dlaczego nagle każdy ruch sprawia mu cierpienie. On, który przemierzał kilometry swoich ścieżek, teraz leży i cierpi…
Tadzio jest kotem półdzikim, żyje od zawsze na wsi, a wiadomo jakie tu bywa podejście do kotów…
Dla wielu to “tylko kot”. Kot bez właściciela, bez książeczki zdrowia, bez kogoś, kto zapłaci za drogą operację. Ale czy fakt, że wybrał życie na własnych zasadach, oznacza, że mamy pozwolić mu umrzeć w męczarniach?
Kochani, on teraz nie prosi, on błaga o pomoc. Jego wolność była tym co miał najcenniejsze… A teraz to wszystko stracił.
Sama nie udźwignę kosztów operacji i skomplikowanego leczenia, a klinika nie może czekać.
Dlatego jestem zmuszona prosić o wsparcie na leczenie maluszka.
Proszę Was, nie pozwólmy, by historia Tadzia skończyła się w ten sposób. Każda złotówka to dla niego szansa na życie bez bólu.
Dziękuję za każdą pomoc.
Monika

Przekaż darowiznę z imieniem TADEK na konto:
PKO BP : 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
IBAN: PL 05 1020 4900 0000 8202 3349 1785
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal: fundacjakonikimoniki@gmail.com
Fundacja KONIKI MONIKI
Zawada Nowa 22, 26-720 Policzna
Wyślij SMS o treści
TADEK
na numer 7420
(koszt 4,92 pln)
na numer 7911
(koszt 11,07 pln)
Regulamin tapet
Ratuję Tadka
PILNE! TO OSTATNIE GODZINY MUNIA!
Munio całe życie poświęcił człowiekowi, a ten wysłał go na
Gaja nowe wiadomości i film. Zapraszam
Gaja jest bardzo chora. Potrzebna pomoc dla staruszki Aktualizacja 15.05.2026 -
Tinka po badaniach – nowe informacje
Tinka z Pajęczna LEŻAŁA PRZY RAMPIE NA TARGU W PAJĘCZNIE,
Stan Tadka się pogorszył…
Stan Tadka się pogorszył...Nie wiem co będzie dalej... Aktualizacja 14.05.2026
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE
PETYCJA O CAŁKOWITY ZAKAZ ORGANIZACJI TARGÓW KONI W PAJĘCZNIE Burmistrz
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci…
Goldi ma tylko 6 lat i wyrok śmierci...PILNIE POTRZEBNA POMOC!


















