W sobotę ostateczny termin
rozliczenia Rubla! Musimy zdążyć!
Termin spłaty
Aktualizacja 07.10.2026 – Moi drodzy, mam dobre wieści w sprawie Rubla! Udało mi się wyprosić handlarza, by wydłużył czas na spłatę. Zgodził się poczekać do soboty z rozliczeniem, ale warunkiem jest spłata w jednej racie. Na ten moment do wykupu brakuje jeszcze 3100 zł i do tego dochodzi transport. Rubel jest tu, z nami i czas ma tylko do soboty. Bardzo proszę, nie odwracajcie się jeszcze od niego. Musimy go spłacić, Rubel musi żyć.
Monika
Aktualizacja 03.10.2026 – Drodzy Państwo, chciałabym Wam z całego serca podziękować za kolejny cud… Udało się zebrać zaliczkę dla Rubla, nie wiem jak Wam dziękować. Kiedy ja tracę już nadzieję, Wy potraficie sprawić że walka trwa dalej. Dziękuję naprawdę…
Umówiłam z handlarzem drugą ratę na środę 7 października. Musimy zebrać kolejne 2500 zł, jeśli się uda, zostanie już tylko wykup. Bardzo proszę, pamiętajcie o nim przez ten czas.
Monika
Aktualizacja 02.10.2026 – Kochani, koniec tygodnia będzie wyjątkowo trudny.
Wczoraj udało nam się ocalić Karusia i za to ogromnie Wam dziękuję. Ale dzisiaj stoimy przed kolejnym wielkim wyzwaniem.
Dziś mija termin spłaty zaliczki za Rubla. Brakuje jeszcze 1800 zł, a handlarz czeka tylko do wieczora.
Nie wiem, co przyniosą kolejne godziny. Wiem tylko, że będzie bardzo źle, jeśli po tym wszystkim będziemy musieli oddać Rubla handlarzowi.
Bardzo Was proszę o wsparcie, to jego jedyna nadzieja na życie. Musimy zdążyć.
Monika
Kochani, nie wiedziałam, że to wszystko potoczy się w ten sposób. Nie planowałam tego dnia kolejnego konia, kolejnego długu ani kolejnej walki o życie. Ale czasami po prostu nie ma czasu na planowanie. Trzeba działać.
Gdybym wtedy odwróciła wzrok i po prostu odjechała, dziś Rubla prawdopodobnie już by nie było.
Posłuchajcie…
Pojechałam do handlarza, żeby się z nim rozliczyć i dopiąć formalności. Kiedy byłam na miejscu, zobaczyłam, jak próbują zapakować konia do przyczepki. Od razu wiedziałam, co się dzieje. W takim miejscu koń wchodzący po trapie bardzo często jedzie już tylko w jedną stronę. Do rzeźni.
Tym koniem był Rubel. Handlarz krzyczał, żeby wchodził. Rubel był przerażony, zapierał się, cofał, nie chciał zrobić kolejnego kroku. Atmosfera robiła się coraz bardziej nerwowa i widziałam, że za chwilę mogą pójść w ruch baty.
Próbowałam ich powstrzymać. Sama niewiele mogłam zrobić, ale jednego byłam pewna. Nie pozwolę, żeby przy mnie siłą wepchnięto tego przerażonego konia do przyczepki jadącej do rzeźni.
W końcu handlarz odpuścił. Powiedział, że skoro tak bardzo chcę Rubla ratować, to mogę go zabrać. Nawet od razu. A jeśli odjadę bez niego, on już „sobie z nim poradzi”. Nie mogłam na to pozwolić…
Jeszcze tego samego dnia zabrałam Rubla do siebie. Nie miałam przygotowanych pieniędzy na jego wykup. Nie miałam żadnego planu. Miałam tylko konia, który kilka chwil wcześniej miał zostać wywieziony na śmierć i świadomość, że dostał szansę, której jeszcze rano nikt dla niego nie przewidywał.
Handlarz życie Rubla wycenił na 6500 zł. Zgodził się na zaliczkę i dwie kolejne raty. Było mu to na rękę, bo nie musiał już nigdzie z Rublem jechać, a ja dostałam chwilę, żeby spróbować zebrać pieniądze.
Ale ta chwila właśnie ucieka… Do piątku muszę wpłacić minimum 3000 zł zaliczki. Taki postawił warunek.
Jeżeli pieniądze będą, Rubel zostanie z nami, a ja dostanę jeszcze kilka dni na zebranie pozostałej części wykupu. Jeżeli nie… Handlarz powiedział, że osobiście przyjedzie po Rubla, zapakuje go i wywiezie do rzeźni.
I chyba właśnie tego boję się najbardziej. Że udało mi się zatrzymać tamtą przyczepkę, zabrać Rubla z tego miejsca, dać mu kilka spokojnych dni, a potem będę musiała patrzeć, jak wszystko zaczyna się od nowa.
Kochani, gdyby nie to, co wydarzyło się tamtego dnia, Rubla prawdopodobnie już by nie było.
Może zostałaby po nim tylko liczba w dokumentach. Może czyjeś wspomnienie, niekoniecznie dobre.
Ale Rubel jest, oddycha, je i patrzy na świat. Jest tutaj z nami i dostał swoją szansę.
Teraz musimy zrobić wszystko, żeby nikt już nigdy nie kazał mu wejść na tę przyczepkę.
Sama nie jestem w stanie zapłacić 3000 zł. Dlatego kolejny raz przychodzę do Was i proszę o pomoc.
Nie obiecam Wam, że będzie łatwo. Do zebrania jest łącznie 6500 zł. Ale dzisiaj najważniejsze jest pierwsze 3000 zł, bo właśnie ta zaliczka zdecyduje, czy Rubel będzie mógł zostać.
Mamy szansę, bo mamy jeszcze trochę czasu. Mamy Rubla po naszej stronie. Brakuje tylko pieniędzy, żeby jego ratunek naprawdę stał się faktem. Bardzo Was proszę o wsparcie. Rubel raz już nie wszedł do przyczepki śmierci. Zróbmy wszystko, żeby nie musiał stanąć przed nią drugi raz.
Monika
Pomóż uratować Rubla
Przekaż darowiznę z tytułem:
PKO Bank Polski
BLIK na telefon
W aplikacji bankowej wybierz przelew BLIK na telefon.
IBAN i SWIFT
SWIFT: BPKOPLPW
PayPal
Fundacja KONIKI MONIKI
26-720 Policzna
Wyślij charytatywny SMS
Wyślij wiadomość o treści:
7420
Koszt wiadomości: 4,92 zł
Wyślij SMS7911
Koszt wiadomości: 11,07 zł
Wyślij SMSRatuję Rubla
PILNE! Ostatni moment na ratunek Jasi! Dziś termin!
PILNA ZBIÓRKA Ostatni moment na na ratunek Jasi! prosimy o
Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała wyrok śmierci…
PILNA ZBIÓRKA Pracowała na każde wiaderko owsa. W zamian dostała
W sobotę ostateczny termin Rubla! POMOCY!
PILNA ZBIÓRKA W sobotę ostateczny termin rozliczenia Rubla! Musimy zdążyć!
Łzy i wyrok śmierci… Grota jedzie na rzeź
PILNA ZBIÓRKA Łzy i wyrok śmierci... Los Groty jest przesądzony.
Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa…
PILNA ZBIÓRKA Gdy brakuje pieniędzy, miłości przecież nie ubywa... 💰
Bezdomność kotów zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje
PILNA ZBIÓRKA Bezdomność zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się
